Reklama

Największą bolączką NewConnect jest płynność

Łukasz Rosiński, dyrektor zarządzający Infinity8.
Łukasz Rosiński, dyrektor zarządzający Infinity8

Łukasz Rosiński, dyrektor zarządzający Infinity8

Foto: Archiwum

Obroty na NewConnect są zatrważająco niskie, a NCIndex nie może się odbić od dna. Czy NewConnect umiera?

Umiera to raczej za dużo powiedziane, ale na pewno część rynku choruje na tzw. chorobę dopuszczeniową. Na rynek trafiła duża ilość spółek, które – jak się po fakcie okazało – nie spełniały wymagań rynku giełdowego i być może wprowadziły w błąd swoich przyszłych akcjonariuszy co do ich rzeczywistego potencjału. Szybko okazywało się, że wycena na rynku wtórnym weryfikowała optymistyczne założenia, co przekładało się na dramatyczny spadek kursu akcji i w konsekwencji straty dla inwestorów, którzy nie byli w stanie się pozbyć walorów. Takie długoterminowe uwięzienie kapitału spowodowało frustrację i zrażenie się do tego rynku. Dobrze widać to po niskich obrotach na rynku.

Pozostało jeszcze 89% artykułu

Ostatnia szansa na dostęp do NYT!

Skorzystaj z ostatnich kodów dostępu do The New York Times w ramach dowolnej rocznej subskrypcji.

Kliknij i poznaj warunki

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama