6 zł tygodniowo przez rok !
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu subskrypcji Parkiet.com z The New York Times.
Decyzje zaczynają się od PARKIET.COM.
Kliknij i poznaj ofertę.
Jak trzecia prezydencka kadencja Władimira Putina może wpłynąć na proces modernizacji gospodarczej Rosji?
Sukcesy i porażki Putina będą zależały od tego, jak zdefiniuje cele swoich kadencji prezydenckich. Gdy patrzymy w przeszłość, widzimy wyraźnie trzy etapy, w których realizowano odmienne cele strategiczne. Najpierw Rosja Jelcyna, która próbowała zerwać z sowiecką przeszłością. Później nadeszły dwie kadencje prezydenckie Putina, których celem strategicznym było przywrócić stabilność wewnętrzną w Rosji oraz prestiż kraju na arenie międzynarodowej, po latach upokorzeń. Zarówno Jelcyn, jak i Putin osiągnęli swoje cele, ale z dużymi stratami dla demokracji. Później nadszedł Miedwiediew i sformułował swój cel strategiczny w artykule „By Rosja szła naprzód". Wskazał w nim na konieczność powiązania modernizacji kraju z modernizacją polityczną, gdyż bez politycznej nie ma mowy o prawdziwej modernizacji gospodarczej. Cele były jasne, ale nie zostały one osiągnięte. Sprawa modernizacji jest więc wciąż aktualnym tematem. Na Kreml powrócił Putin i wciąż nie wiemy, jak on definiuje strategiczny cel Rosji. Istnieje co prawda koncepcja „nowej industrializacji", ale według mnie jest to tylko slogan. Rosja wyszła przecież z ZSRR jako kraj przemysłowy. Co więc to znaczy? Rosja potrzebuje modernizacji, ale kryzys finansowy uderzył w obraz Zachodu. Część rosyjskich elit, powiązana z Putinem, często mówi „Nie uczcie nas o demokracji. Dowiedliście, jak skuteczni jesteście". Chodzi więc im o modernizację bez demokratyzacji. To jednak się nie uda. Mamy problem z ucieczką kapitału i „drenażem mózgów", potrzebujemy zagranicznych inwestycji. Ale kto będzie u nas inwestował bez solidnych gwarancji co do niezależności sądownictwa i poszanowania praw własności intelektualnych. Modernizacji politycznej nie da się pominąć. Nawet Putin uznał, że Rosja potrzebuje reform politycznych, ale powinny one być nie rewolucyjne tylko ewolucyjne. Zgadzam się z tym stanowiskiem, gdyż w przeszłości mieliśmy zbyt wiele rewolucji. Najważniejszą kwestią jest jednak, czy Putin będzie w stanie promować reformy polityczne. Jestem pewna, że nie chce on być nowym Breżniewem, wolałby być nowym Piotrem Stołypinem, czyli reformatorem. Ale jego misja będzie skrajnie trudna, gdyż będzie musiał reformować system, który stworzył.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu subskrypcji Parkiet.com z The New York Times.
Decyzje zaczynają się od PARKIET.COM.
Kliknij i poznaj ofertę.
Komisja Europejska przedstawiła pakiet środków mających na celu wzmocnienie dodatkowego oszczędzania emerytalneg...
W listopadzie płace wzrosły bardziej niż przewidywano. Jednak większość Polaków deklarowała zamiar ograniczenia...
Hossę na Wall Street podtrzymał boom AI, choć w tle słychać głosy o bańce, a olbrzymi wzrost CAPEX-u to ryzyko p...
Rada Polityki Pieniężnej znów obniżyła stopy procentowe. W sumie spadły one już o 175 punktów bazowych. Stopa re...
Co trzeci respondent biorący udział w badaniu BIG InfoMonitor i BIK twierdzi, że Polacy w sferze finansowej nie...
Zła wiadomość jest taka, że przez ostatnich 12 miesięcy zdecydowana większość deweloperów mieszkaniowych obecnyc...