Na 40. urodziny Aneta dostała od męża kurs jazdy samochodem w trudnych warunkach. Kilkugodzinny trening wychodzenia z poślizgów sprawił, że teraz pewniej czuje się na drodze. I choć nie musiała dotychczas sprawdzać swoich umiejętności w praktyce, twierdzi, że był to jeden z najlepszych prezentów w życiu. To samo mówi Andrzej, dyrektor w jednym z banków, któremu żona zafundowała z okazji awansu weekendowy kurs gry w golfa. Stało się to początkiem nowego hobby, przydatnego też w karierze. Co prawda żona trochę narzeka, bo teraz bliskość pola golfowego jest głównym kryterium wyboru miejsca wakacji. Mąż może jej to wynagrodzić, fundując jakiś oryginalny kurs, choćby chętnie wybieraną przez panie naukę strzelania z pistoletu, albo chwalony przez Anetę kurs jazdy w ekstremalnych warunkach.