Styczeń to kolejny miesiąc, który przeszedł do historii bez większych wydarzeń na rynku pierwotnym. Na rynkach surowców, walut i akcji zmienność jest bardzo wysoka, więc kto lubi emocje inwestuje właśnie tam. W ostatnich sześciu latach takie warunki często przyciągały na rynek obligacji nowych inwestorów, ale tym razem tak się nie dzieje. Nie chodzi tylko o detalicznych inwestorów, których zrazić mogła liczba ubiegłorocznych niewypłacalności na Catalyst, ale też o inwestorów instytucjonalnych. Okazuje się bowiem, że wbrew nadziejom OFE nie zwiększały w ub.r. zaangażowania w papiery korporacyjne – przeciwnie, spadło ono o 7,4 proc. (ponad 700 mln zł).