W tym roku „Parkiet" po raz 20. zorganizował ranking analityków giełdowych. Od pewnego czasu pojawiały się natomiast głosy ze strony branży maklerskiej, ale także zarządzających, by ocenie poddać nie tylko analityków, ale i maklerów instytucjonalnych. „Parkiet" postanowił wyjść naprzeciw tym oczekiwaniom. Po wielu latach przerwy (wcześniej analogiczny ranking prowadził miesięcznik „Forbes") zarządzający znów mieli okazję ocenić pracę maklerów. Wśród jednych i drugich ranking wzbudził wiele emocji. Ci pierwsi podkreślali, że ranking może zmobilizować do większej aktywności i zaangażowania poszczególne osoby pracujące po stronie sell-side. Sami maklerzy w końcu natomiast dostali szansę na rzetelną ocenę ich pracy przez klientów.

Zacięta walka o zwycięstwo

Udział w rankingu wzięło 38 zespołów zarządzających z TFI i OFE. Ocenie zostało poddanych ostatecznie 70 maklerów oraz 15 zespołów. Indywidualnie wielkim zwycięzcą okazał się Arkadiusz Łabuńko, który od kilkunastu lat związany jest z Ipopemą Securities. Jeszcze przed rozpoczęciem głosowania był on jednym z głównych kandydatów do zwycięstwa. W przeszłości zajmował już czołowe lokaty w analogicznych zestawieniach. W rankingu „Parkietu" okazał się wielkim zwycięzcą, zdobywając 35 pkt.

Walka o zwycięstwo toczyła się głównie między przedstawicielami Ipopemy oraz BM PKO BP. Za plecami Łabuńki znalazł się Igor Szczepaniec z BM PKO BP, który zdobył 32 pkt. Na najniższym stopniu podium znalazł się jego kolega z firmy Marcin Borciuch (30 pkt). Tuż za „pudłem" uplasował się Arnold Teterycz (28 pkt) z Ipopemy.

Najlepsze zespoły

BM PKO BP to nie tylko dwaj maklerzy na podium. Firma ma więcej powodów do zadowolenia. Zdaniem zarządzających to właśnie BM PKO BP posiada najlepszy zespół maklerów instytucjonalnych. W głosowaniu uzyskał on 100 pkt. Co ciekawe, na drugim miejscu znalazł się Santander BM, który w głosowaniu zebrał 81 pkt. To pokazuje, że na tym rynku kluczem do sukcesu są nie tylko indywidualności, ale też wyrównany zespół. Na najniższym stopniu podium znalazł się natomiast zespół Trigon DM. Ten uzbierał 75 pkt.

Ipopema, która w rankingu indywidualnym święci sukcesy, zespołowo znalazła się na czwartym miejscu. Jej wynik to 67 pkt. Czołową piątkę uzupełnia Erste Securities z 55 pkt. Na kolejnych pozycjach znalazło się BM mBanku (49 pkt), BM Pekao (37 pkt), Wood & Company (31 pkt), DM BOŚ (28 pkt) i DM Banku Handlowego (17 pkt), który zamyka pierwszą dziesiątkę rankingu.

Fotorzepa/Robert Gardziński

ARKADIUSZ ŁABUŃKO,  IPOPEMA SECURITIES, 35 pkt

Arkadiusz Łabuńko, tak jak duża część maklerów instytucjonalnych, od wielu lat związany jest z jedną firmą. Mowa o Ipopemie Securities. Dołączył do tego zespołu w 2012 r. Wcześniej pracował chociażby w DM Banku Handlowego. Tam stał najpierw na czele zespołu maklerów animatorów, a od 2006 r. był już zatrudniony jako sales trader. Łabuńko to nie tylko wieloletnia kariera na rynku kapitałowym (licencję maklerską uzyskał w 1994 r.), ale także uznana marka rynkowa, co potwierdzały wcześniejsze rankingi maklerów instytucjonalnych. W rankingu „Parkietu" okazał się wielkim zwycięzcą.

Archiwum

Autopromocja
Wyjątkowa okazja

Roczny dostęp do treści parkiet.com za pół ceny

KUP TERAZ

IGOR SZCZEPANIEC,PKO BP, 32 pkt

Igor Szczepaniec to kolejny przykład osoby, która od lat kontynuuje karierę maklera instytucjonalnego w jednej firmie. Z BM PKO BP związany jest już prawie od 11 lat. Karierę zawodową zaczynał w 2005 r., w firmie DSA Financial Group jeszcze w czasie trwania studiów na Uniwersytecie Ekonomicznym w Poznaniu. Później związał się BZ WBK AIB Asset Management. Jego przygoda z maklerką instytucjonalną na dobre rozpoczęła się, kiedy dołączył do zespołu sales traderów w Wood & Company we wrześniu 2009 r. Nie zagrzał tam jednak zbyt długo miejsca. Spędził tam bowiem niecałe dwa lata.

Archiwum

MARCIN BORCIUCH, PKO BP, 30 pkt

Marcin Borciuch, podobnie jak Igor Szczepaniec, do zespołu maklerów instytucjonalnych BM PKO BP trafił w 2011 r. Z grupą PKO BP związany był natomiast już wcześniej. W latach 2006–2010 pracował w departamencie skarbu. Borciuch to również uznane nazwisko na rynku maklerów instytucjonalnych. We wcześniejszych tego typu zestawieniach dobijał się do czołowych pozycji. W zestawieniu przygotowanym przez „Parkiet" w końcu udało mu się wskoczyć na „pudło". Rozkład punktów pokazuje natomiast, że rywalizacja była bardzo wyrównana i o sukcesie tak naprawdę decydowały „detale".

Jak powstał nasz ranking maklerów

Ranking maklerów instytucjonalnych został zorganizowany na podobnych zasadach, jak nasz coroczny ranking analityków giełdowych (którego wyniki opublikowaliśmy w „Parkiecie" z 8–9 stycznia). Biura i domy maklerskie zostały poproszone o przesłanie nazwisk pracujących u nich maklerów. Zebrana lista ze wszystkich instytucji została przekazana do TFI i OFE. Fundusze w głosowaniu mogły wybrać pięciu najlepszych maklerów, przyznając im punkty od pięciu do jednego, gdzie pięć było najlepszą oceną. Poprosiliśmy zarządzających o ocenę nie tylko poszczególnych osób, ale również całych zespołów maklerów instytucjonalnych. Tutaj również można było przyznawać punkty od pięciu do jednego. Zainteresowanie rankingiem okazało się bardzo duże. W głosowaniu wzięło udział 38 zespołów zarządzających. W pojedynczych przypadkach oddano głosy jedynie na maklerów lub tylko na zespoły. PRT