Reklama

Czarny łabędź czy chwilowy problem?

Od dwóch tygodni rynek kapitałowy żyje głównie doniesieniami z Bliskiego Wschodu. Oczywiście nie jest tak, że sam atak na Iran jest wielką niespodzianką.

Publikacja: 16.03.2026 06:00

Łukasz Rozbicki, zarządzający, MM Prime TFI

Łukasz Rozbicki, zarządzający, MM Prime TFI

Foto: materiały prasowe

Niespodzianką jest skala ataku na Iran, a bardziej skala narosłych z tego powodu problemów gospodarczych. Handel ropą naftową w najważniejszym rejonie na świecie właściwie zamarł. Zniszczeniu albo uszkodzeniu uległy niektóre rafinerie, a cena ropy wzrosła chwilowo do 120 dol. za baryłkę, obecnie oscylując przy 100 dol. To oznacza i tak 50-procentowy wzrost cen ropy w 2 tygodnie. 

Nadzieje na sprawną operację, jak w przypadku Wenezueli, jeśli jakiekolwiek były, to zostały rozwiane w pierwszych dniach konfliktu. Strategia Iranu okazuje się bowiem bardzo kąśliwa i może wywołać trwałe problemy gospodarcze związane z droższymi surowcami energetycznymi, a tym samym inflację i konieczność podwyżek stóp procentowych. Takiego scenariusza boją się rynki, aczkolwiek straty indeksów nie przekraczają jeszcze 10 proc. (WIG ledwie 5 proc., S&P500 jeszcze mniej), a zatem wciąż mówimy bardziej o korekcie niż zmianie trendu.

Widać, że rynek gorączkowo szuka jakiegoś optymistycznego punktu zaczepienia, np. w komunikacji prezydenta Trumpa o szybkim końcu wojny. Wiara w TACO wciąż jest mocna, zwłaszcza że amerykańska interwencja nie cieszy się dużym poparciem w USA, gdzie wspomnienia z misji w Iraku czy Afganistanie nie są dobre. W ostateczności rynek sobie poradzi, ale długotrwały konflikt zaowocuje inflacją, wyższymi stopami, a to uprawdopodobni dłuższy okres spadków na giełdach. Wojna Rosji z Ukrainą właśnie taki efekt wywołała.

Wróżenie przyszłości to zawsze wróżenie z fusów, ale w wypadku tak wielowątkowej sprawy jak konflikt na Bliskim Wschodzie z mało przewidywalnym prezydentem Trumpem to już zadanie przekraczające nawet kompetencje Wróżbity Macieja. Natomiast warto zastanowić się, co zyskuje, a co traci w tym okresie i gdzie można próbować znaleźć okazje inwestycyjne.

Pierwsza myśl – XTB i ponadprzeciętna zmienność właściwie przez cały pierwszy kwartał. Wyniki mocno nieprzewidywalne, ale potencjał na zaskoczenie bardzo duży. Z zupełnie innego koszyka – energetyka. Przeceniona, narażona politycznie, ale potencjalnie wysokie ceny energii i niskie mnożniki mogą w końcu przyciągnąć kapitał. Dalej sektor budowlany – przecena przez obawy o wzrost kosztów materiałów, wolniejszą realizację przetargów, trochę też prezydenckie weto do SAFE. Dla odważnych, ale z potencjałem na potężne odbicie w razie uspokojenia sytuacji.

Reklama
Reklama
Okiem eksperta
Słodko-gorzka GPW
Materiał Promocyjny
PR&Media Days 2026
Materiał Promocyjny
Nowoczesne finanse, decyzje finansowe w świecie algorytmów – jak zachować kontrolę
Okiem eksperta
Milczenie wykresów w cieniu narastających zagrożeń
Okiem eksperta
Czy rynek właściwie wycenia wojnę w Iranie?
Materiał Promocyjny
Partnerstwo na rzecz życzliwości – wspólne działanie ponad branżami
Okiem eksperta
Rollercoaster na rynku obligacji
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online? Rozwijaj logistykę z Abonamentem dla firm na paczki
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama