Reklama

Kolejka chętnych po CoolCryo. To przełomowy czas dla Medinice

Nie mogę ujawnić nazwy firmy, z którą mamy podpisany list intencyjny, dlatego, że obecnie prowadzimy rozmowy z jeszcze dwoma innymi partnerami zainteresowanymi projektem CoolCryo - mówi Sanjeev Choudhary, prezes Medinice i największy akcjonariusz spółki.

Publikacja: 27.01.2026 15:30

Sanjeev Choudhary, prezes Medinice

Sanjeev Choudhary, prezes Medinice

Foto: parkiet.tv

Medinice to spółka z sektora MedTech. Tworzycie i komercjalizujecie urządzenia z dziedziny kardiologii i kardiochirurgii. Zanim przejdziemy do komunikatów, które wywołały olbrzymi wzrost zainteresowania spółką, proszę wyjaśnić, czym jest CoolCryo. To właśnie informacje związane z tym projektem wywołały skok kursu akcji?

Rozwijamy produkty z dziedziny kardiologii i  kardiochirurgii. Skupiamy się na problematyce związanej z arytmią serca, w szczególności na leczeniu arytmii serca metodą ablacji. W przypadku zastosowania CoolCryo zamrażane są chore komórki, które są arytmogenne. CoolCryo potrafi osiągnąć minus 191 stopni. To jest najzimniejszy produkt na rynku. Konkurencyjne produkty potrafią dojść do zaledwie minus 120 stopni. Dzięki CoolCryo arytmię można eliminować dużo bardziej efektywnie i w dużo krótszym czasie.

Reklama
Reklama

Jak długo pracujecie nad tym projektem?

Pierwsze badania na zwierzętach zrobiliśmy w Utrechcie w 2016 r. z udziałem prof. Paula Gründemana, który jest członkiem naszej Rady Naukowej i z udziałem prof. Piotra Suwalskiego, który jest głównym autorem tego projektu i akcjonariuszem spółki. Od tego czasu różne zespoły techniczne pracowały nad stworzeniem dla nas prototypu urządzenia. W  początkowej fazie stworzyliśmy tylko własny aplikator, który de facto podaje ciekły azot. W trakcie rozwoju projektu doszedłem do wniosku, że sam aplikator nie będzie tak atrakcyjnym produktem. Dlatego projekt został rozszerzony, co wydłużyło go w czasie, ale mamy teraz całe urządzenie, jednostkę, która w 100 proc. jest własnością Medinice.

Ile firma zainwestowała w prace nad rozwojem CoolCryo?

Nie chciałbym wymieniać dokładnej kwoty, ale to są bardzo duże pieniądze. To jest produkt medyczny o najwyższej klasie złożoności, klasy trzeciej. Wymaga bardzo dużo badań, wielu testów, zanim zostanie dopuszczony do badań na zwierzętach i później na ludziach. CoolCryo jest już po tych wszystkich badaniach. Trwa proces rejestracji w Stanach Zjednoczonych.

To przejdźmy do tej ubiegłotygodniowej euforii. Kurs akcji w ciągu tygodnia wzrósł o 127 proc. W piątek 16 stycznia po sesji  zarząd poinformował o złożeniu odpowiedzi na pytania amerykańskiej Agencji Żywności i Leków (FDA). Co to oznacza? Czy to ostatni etap w postępowaniu? Kiedy FDA wyda decyzję, czy wasz produkt wchodzi na amerykański rynek czy nie? 

Czytaj więcej

Medinice ma kupca. Akcje drożeją
Reklama
Reklama

Spółka pracowała nad złożeniem projektu do FDA od dwóch lat. Jest to bardzo długi proces, dużo dokumentacji, dużo specjalnych testów, które trzeba wykonać. Te testy robiliśmy we Francji, Włoszech, w Stanach Zjednoczonych. Udało nam się to wszystko zrealizować zgodnie z oczekiwaniami. Jestem bardzo zadowolony ze współpracy z FDA i naszego zespołu. Ten etap, o którym poinformowaliśmy, tj. nasze odpowiedzi na wezwanie, to jest właściwie ostatni etap postępowania. Dokumenty złożone 16 stycznia powodują, że FDA ma czas do 15 lutego, żeby dać nam odpowiedź, czy zezwala na wprowadzenie CoolCryo na rynek amerykański, czy nie. To jest więc krytyczny, przełomowy moment dla spółki. Dopuszczenie urządzenia na rynek amerykański oznacza, że firma staje się bardzo atrakcyjna w oczach amerykańskich inwestorów. Rynek w USA jest największym rynkiem, jeśli chodzi o sektor MedTech, szczególnie w kardiochirurgii. Tam wyceny procedur są bardzo drogie, urządzenia kosztują co najmniej dwa razy więcej niż w Europie. Więc stąd ta euforia na giełdzie i mam nadzieję, że decyzja FDA będzie dla nas pozytywna.

Jakie jest prawdopodobieństwo wydania negatywnej decyzji przez FDA?

Produkty medyczne klasy trzeciej, które są dopuszczone do tak dalekiego etapu postępowania, jak CoolCryo, zazwyczaj przechodzą. Ta statystyka niedopuszczeń na rynek waha się między 2 a 5 proc. przypadków. Więc mamy spore szanse na pozytywną decyzję. Wykazuję tym  razem otwarcie spory optymizm, ponieważ sam uczestniczyłem we wszystkich spotkaniach z FDA. Wiem, jakie były oczekiwania agencji i jakie my złożyliśmy dokumenty i odpowiedzi. Cieszę się z tak dużego wzrostu zainteresowania spółką i wzrostu kapitalizacji. Jako prezes, chcę doprowadzić do pomyślnych rozstrzygnięć dla firmy, tak aby kapitalizacja co najmniej utrzymała się na takim poziomie  w dłuższym terminie. Albo żeby jeszcze wzrosła.

Czekając na ostateczną decyzję FDA, w piątek 23 stycznia przed sesją podaliście drugi ważny komunikat. To informacja o tym, że podpisaliście list intencyjny z firmą działającą globalnie, która chce odkupić projekt CoolCryo. Ta informacja tylko w piątek doprowadziła do skoku notowań akcji o 30 proc. Co to jest za firma i jaka kwota wchodzi w grę?

Nasza odpowiedź na wezwanie FDA i złożenie ostatecznej dokumentacji przyspieszyła podpisanie tego listu intencyjnego. Widać, że amerykańscy producenci śledzą to, co wpływa do FDA. To partner, z którym kiedyś negocjowaliśmy, teraz wrócił do nas z propozycją domknięcia rozmów. Atrakcyjność naszego produktu bardzo mocno wzrosła po złożeniu dokumentów do FDA i mam nadzieję, że jeszcze bardziej wzrośnie, kiedy uzyskamy pozytywną odpowiedź od agencji. Nie mogę ujawnić nazwy firmy, z którą mamy podpisany list intencyjny, dlatego, że obecnie prowadzimy  rozmowy z jeszcze dwoma innymi partnerami zainteresowanymi projektem CoolCryo.

Sami się zgłosili?

Prowadzimy z nimi równolegle rozmowy. Ostatnie spotkanie z jednym z partnerów, już po podpisaniu listu intencyjnego, miałem w piątek. Mamy w tej chwili trzech chętnych na nasz produkt, z którymi poważnie rozmawiamy. Nie chcę wymienić nazw ani oczekiwanych kwot transakcji. Mogę dodać, że  prawie 99 proc. produktów, które rozwijane są w Europie przez takie firmy jak Medinice, są kupowane przez amerykańskie podmioty.

Kapitalizacja Medinice, we wtorek waha się między 310-320 mln zł. Jak by pan odniósł do tej wartości rynkowej wartość projektu CoolCryo? Może być podobna, wyższa? 

Nie chcę wymieniać tych oczekiwanych kwot transakcji. Medinice jest spółką badawczo-rozwojową, dotychczas nie miała żadnej sprzedaży, więc siłą rzeczy nasza kapitalizacja jest niska. Kupujący będzie chciał porównywać naszą kapitalizację do oczekiwanej wyceny danych produktów, ale musimy sprawnie od tego uciec. Obecna kapitalizacja nie może być benchmarkiem dla transakcji.

Ile potrwają rozmowy z inwestorem, z którym macie już list intencyjny?

List intencyjny przewiduje, że w ciągu trzech miesięcy powinniśmy ustalić ostateczne warunki transakcji. Jak w tym czasie nie dojdzie do porozumienia, to ten list wygasa, o ile nie zostanie przedłużony.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Medinice nadal na fali. Ile warte są akcje?

Jeżeli transakcja zostanie sfinalizowana, to co zrobicie z gotówką? Będzie wypłata dywidendy?

Spółki, które są zainteresowane zakupem CoolCryo, bardzo dobrze znają ten produkt. Wiedzą, jak działa, niektóre widziały zabiegi wykonywane przy jego użyciu. Warunki transakcji i harmonogram płatności to jeden z kluczowych elementów, nad którym będziemy pracować w ciągu tych trzech miesięcy. Liczymy na porozumienie. Bierzemy pod uwagę wypłatę dywidendy.

Jeżeli dojdzie do sprzedaży CoolCryo, to co dalej?

Mamy w portfolio 12 projektów, z tego cztery są bardzo mocno rozwijane. Będziemy mieli nad czym pracować. Dwa produkty są gotowe do wprowadzenia na rynek i mamy kolejne dwa na zaawansowanym etapie. Odbieramy sygnały, że są gracze na rynku, którzy byliby zainteresowani naszymi produktami. Mamy więc na horyzoncie już 4 urządzenia do komercjalizacji. Może do końca 2027 r. uda się je skomercjalizować.  

Na początku grudnia pana fundacja sprzedała TFI PZU ponad 1,3 mln akcji Medinice po 9,2 zł każda. W kolejnym ruchu za otrzymane pieniądze fundacja objęła akcje nowej emisji, taką samą liczbę i po takiej samej cenie. Pomijając to techniczne rozwiązanie, TFI PZU uczestniczyło w dokapitalizowaniu spółki. Po niespełna dwóch miesiącach ma akcje warte już około 45 mln zł. Czy fundusz liczył, że komercjalizacja CoolCryo jest tak blisko? Co wiedział na ten temat?

W dużym skrócie mogę powiedzieć, że to jest właśnie nagroda za podjęcie ryzyka. Nie mogłem się z nikim dzielić informacjami i nie dzieliłem się, na jakim etapie jest status projektu. Wtedy nie mieliśmy żadnego listu intencyjnego. Mówiliśmy funduszowi to, co całemu rynkowi, nic więcej. TFI PZU nie miał żadnych nadzwyczajnych informacji.

Medycyna i zdrowie
Medinice ma kupca. Akcje drożeją
Medycyna i zdrowie
Medinice królem piątkowej sesji. 100 proc. zysku od początku roku
Medycyna i zdrowie
Polski koncern Adamed przejmuje od Francuzów fabrykę leków w Hiszpanii
Medycyna i zdrowie
Tajemnicze wzrosty w Pure Biologics
Medycyna i zdrowie
Medinice nadal na fali. Ile warte są akcje?
Medycyna i zdrowie
Kolejne przetasowania w akcjonariacie Medicalgorithmics
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama