Z tego artykułu się dowiesz:
- Jakie ostrzeżenia dotyczące rynku kryptowalut wydał Michael Burry?
- Co może wywołać dalsze spadki cen bitcoinów i jak mogą wpłynąć na "skarbce" kryptowalutowe?
- Jakie są główne czynniki wpływające na obecną przecenę na rynku kryptowalut?
- Jakie perspektywy dla rynku kryptowalut przedstawiają analitycy w kontekście jego restrukturyzacji i rozwoju?
Za 1 bitcoina płacono w środę po południu 76 tys. USD. We wtorek wieczorem zeszła ona do 73 tys. USD i była najniższa od dni poprzedzających wybory prezydenckie w USA z 2024 r. Od rekordowego poziomu z października jego kurs spadł już o ponad 40 proc. Pod presją wciąż były też inne kryptowaluty. Za 1 ether (ethereum) płacono w środę po południu 2240 USD, czyli o blisko 30 proc. mniej niż miesiąc wcześniej. Liczony przez CoinMarketCap kryptowalutowy Indeks Chciwości i Strachu pokazywał 14 pkt, czyli sugerował, że na rynku wirtualnych walut panuje „ekstremalny strach”. Kapitalizacja całego rynku kryptowalut spadła od 29 stycznia do środy o 467,6 mld USD.
Ostrzeżenie przed stratami
Michael Burry, inwestor, który zyskał sławę dzięki zakładowi przeciwko rynkowi nieruchomości w USA przed kryzysem finansowym w 2008 r., ostrzegł, że dalszy gwałtowny spadek notowań bitcoina może przerodzić się w samonapędzającą się „spiralę śmierci”, wyrządzając trwałe szkody „skarbcom” kryptowalutowym, czyli spółkom, które gromadziły wirtualne waluty w swoich portfelach, licząc na długoterminowy wzrost ich wartości. Burry, w poście na portalu Substack, argumentował, że bitcoin „został obnażony jako czysto spekulacyjne aktywo” i w przeciwieństwie do kruszców, nie zdołał się przyjąć w roli zabezpieczenia przed dewaluacją waluty. Ostrzegł, że dalsze straty mogą szybko obciążyć bilanse głównych posiadaczy bitcoinów, wymuszając sprzedaż w całym ekosystemie kryptowalut i wywołując „powszechną destrukcję wartości”.
Czytaj więcej
Jeśli historia czteroletnich cykli miałaby się powtórzyć, czekają nas głębsze spadki kursu Bitcoi...