Rozmowy o rynku kapitałowym w tym roku budzą wielkie emocje. Tym ciekawiej zapowiada się panel dyskusyjny poświęcony przyszłości rynku, który odbędzie się w ramach Kongresu Gospodarczego „Rzeczpospolitej" i „Parkietu". Z pytaniem tytułowym: „Jak ożywić giełdę i przekonać Polaków do inwestowania?" zmierzą się przedstawiciele różnych środowisk. Czy znajdą lekarstwo na problemy rynku kapitałowego?

Ciąg niekorzystnych informacji

Obecnie pytania o przyszłość rynku wydają się być zasadne jak jeszcze nigdy. Ten rok przyniósł wydarzenia, którymi można byłoby obdzielić co najmniej kilka lat. Niestety, dominują negatywne informacje. Pierwsza połowa roku to przede wszystkim sprawa GetBacku. Windykator, który chciał zdetronizować lidera rynku, wrocławskiego Kruka, okazał się kolosem na glinianych nogach. Zamiast obiecywanych złotych gór, mamy przyspieszone postępowanie układowe. Akcjonariusze i obligatariusze spółki zamiast zysków muszą oswoić się z myślą o dużych stratach. Afera ta podważyła nie tylko zaufanie do samej spółki, ale także, co gorsze, do całego rynku kapitałowego i funkcjonujących na nim instytucji czy pośredników.

Po kolejnych doniesieniach o nieprawidłowościach w GetBacku wydawało się, że nic gorszego rynku w tym roku spotkać już nie może. Druga połowa 2018 r. niestety nie przyniosła poprawy, lecz wręcz przeciwnie.

Doniesienia o zatrzymaniu byłego szefa Komisji Nadzoru Finansowego Marka Ch., który według doniesień prasowych miał złożyć propozycję korupcyjną Leszkowi Czarneckiemu, podważyły zaufanie nie tylko do samego urzędu, lecz także okazały się kolejnym ciosem dla całego rynku kapitałowego. Wydarzenia te stoją w kontrze do awansu Polski do grona rynków rozwiniętych według metodologii FTSE Russell. Można nawet stwierdzić, że skutecznie przykryły to wydarzenie. Pytania o przyszłość rynku wydają się więc tym bardziej zasadne.

Trudno być optymistą. Jak wiadomo, zaufanie buduje się latami, a traci się je w ciągu chwili. A to właśnie kryzys zaufania do rynku i jego instytucji wydaje się być dziś największą bolączką.

Z drugiej strony eksperci wskazują, że informacje o śmierci rynku są przedwczesne. Wydaje się, że nie są to tylko puste słowa.

Rynki są cykliczne

O ile ten rok można już w sumie uznać za stracony, to przyszły powinien zweryfikować, czy rynek kapitałowy wejdzie na nowe, lepsze tory, czy też będzie nadal pogrążał się w marazmie. Na horyzoncie mamy program pracowniczych planów kapitałowych i strategię rynku kapitałowego, która wykuwana jest w Ministerstwie Finansów. PPK wyrastają dziś na jedną z największych nadziei rynku.

„Wprowadzenie PPK da silny bodziec do rozwoju GPW jako realnego centrum finansowego w naszym regionie Europy. Zakłada się, że – po włączeniu wszystkich ustawowych grup pracowników do PPK – łączny wpływ zgromadzonych w programie oszczędności na rynek kapitałowy powinien wynieść co najmniej 12 mld zł rocznie. W wyniku wdrożenia PPK powstaną w Polsce długoterminowe aktywa emerytalne polskich gospodarstw domowych, które w krajach wysoko rozwiniętych są głównym źródłem finansowania nowoczesnej infrastruktury, innowacji i sektora przedsiębiorstw" – przekonuje na swojej stronie internetowej Polski Fundusz Rozwoju, który będzie odpowiedzialny za wdrożenie programu, mającego realnie ruszyć w połowie przyszłego roku.

Polski Fundusz Rozwoju w swoim optymizmie nie jest osamotniony. Nadzieję, że PPK tchną w rynek kapitałowy nowe życie, wyrażają praktycznie wszystkie związane z nim środowiska.

– Rynki kapitałowe charakteryzują się cyklicznością. Cykle rynkowe mają różnorodne uwarunkowania. Polski rynek kapitałowy w ostatnim czasie znajduje się w takim właśnie negatywnym cyklu. Pomimo wysokiego wzrostu gospodarczego szereg czynników – które można by długo omawiać – sprawiło, że kondycja naszego rynku kapitałowego oceniana jest negatywnie. Liczę na pozytywny impuls dla rynku wynikający z przyjętej ustawy o PPK. Dopływ kapitału na rynek ma fundamentalne znaczenie dla jego dalszego rozwoju. Mam także nadzieję, że opracowywana obecnie strategia rozwoju rynku kapitałowego i jej efektywne wdrożenie pozytywnie wpłyną na polski rynek kapitałowy, który jest nieodzownym elementem każdej nowoczesnej gospodarki – mówi Maciej Trybuchowski, prezes Krajowego Depozytu Papierów Wartościowych.

Krok w tył i co dalej?

Na początku roku zgodnie z ostatnimi zapowiedziami Ministerstwa Finansów przyjęta ma zostać strategia rynku kapitałowego. Już sam fakt, że zostanie ona stworzona, można uznać za sukces. Przez wiele lat strategia ta funkcjonowała jedynie w sferze zapowiedzi. Oczywiście to, czy faktycznie pomoże ona rynkowi, na razie jest sprawą otwartą. Nie wiadomo, co się w niej znajdzie, ani też, kto będzie odpowiedzialny za jej realizację. Otwartą kwestią jest chociażby wprowadzenie zachęt podatkowych dla inwestorów czy też zmiana niektórych regulacji krępujących rynek.

Niewątpliwie jednak PPK, jak i strategia rynku kapitałowego, to elementy, które pozwalają wierzyć, że jeszcze nie wszystko stracone. Do zrobienie jest naprawdę dużo. Trzeba przekonać zarówno spółki, jak i inwestorów (w tym także tych indywidualnych), że polski rynek kapitałowy jest właściwym miejscem do pozyskiwania kapitału na rozwój, a także inwestowania – również w kontekście zabezpieczenia emerytalnego. Czasami trzeba zrobić krok do tyłu, aby później zrobić dwa kroki do przodu. Być może sprawdzi się ta zasada w kontekście rynku kapitałowego i giełdy.