Indeks WIRR zachowywał się w minionym tygodniu bardzo stabilnie, nieznacznie tylko zwyżkując. W rezultacie na wykresie świecowym ukształtowała się klasyczna, wzrostowa formacja harami. Formacja ta jednak ma to do siebie, że wymaga potwierdzenia w postaci kolejnej, białej świecy i dopóki takiego potwierdzenia nie uzyskamy, znacznie zwiększa się ryzyko wejścia na rynek. A o tym, że ryzyko jest duże, świadczy także przebieg SK-45 w układzie tygodniowym, która wyznacza opór dla wzrostów już na poziomie 2802 pkt. Nieco inaczej przedstawia się sytuacja na wykresie dziennym. Indeks po spadku znalazł oparcie na pierwszym zniesieniu Fibonacciego. MACD po silnym spadku poniżej linii równowagi, wygenerował wreszcie sygnał kupna. Na RSI 14 piątkowy wzrost został wyraźnie potwierdzony. Jednak z drugiej strony wzrost tego wskaźnika został zatrzymany przez jego spadkową linię trendu, od której odbicie wskazywałoby jednak na powrót niedźwiedzi. Ponadto, po wzrostach indeks podszedł do swojej SK-15, a ADX spada, co wskazywałoby jednak na korekcyjny charakter obecnych wzrostów. W tej sytuacji, nie można więc powiedzieć, że byki są już wystarczająco silne, by ponownie objąć dominację na rynku. Rozstrzygnięcie sytuacji nastąpi zaś w przyszłym tygodniu, a wizytówką trendu, będzie kolor świecy. W przypadku powrotu niedźwiedzi wsparciem dla spadków będzie krótkoterminowa, spadkowa linia trendu, czyli poziom ok. 2650 pkt.

KATARZYNA PŁACZEK

BDM S.A.