rzebieg dzisiejszej sesji wskazuje na polaryzację oczekiwań inwestorów. Rynek sprawia wrażenie jakby nie mógł się zdecydować czy kontynuować korektę, czy też powrócić do spadków. Część graczy przygląda się temu z boku o czym przekonuje dość niski obrót. Wyraźnie widać, że dzienne wahania koniunktury skorelowane są z tym co dzieje się na pozostałych parkietach europejskich. Specyfiką krajowego rynku akcji jest natomiast duża słabość sektora zaawansowanych technologii. Nie pomagają nawet kontrakty na Nasdaqa, przeważa strach przed oczekiwaną korektą na tamtejszym rynku (YAHOO!). Do spadającego w ostatnich dniach Optimusa dziś dołączył Prokom. Kolejny dzień z rzędu inwestorzy wyraźnie preferują natomiast banki. Dodatkowy impuls wywołała ranna informacja o wezwaniu ING na akcje Banku Śląskiego. Dzisiaj po raz kolejny przewodzi PBK. Spółce tej pomagają dobre informacje (rekomendacje, fuzja). Nadal więc podtrzymuję tezę, że inwestorzy wciąż preferują "passive stocks". Nie należy się temu dziwić, wszak informacje płynące zza oceanu zniechęcają do zakupu walorów TMT, pomimo ich aktualnej wyceny. Niektórzy uważają ją za atrakcyjną. Podobnie jednak było rok temu, czyli na szczycie e-hossy.

W dniu dzisiejszym indeks blue chips kolejny raz zbliżył się do poziomu oporu 1500 pkt. i kolejny raz nie był w stanie go przebić. Oceniam to negatywnie, jednak uważam że jest jeszcze za wcześnie aby obwieścić koniec korekty wzrostowej. Niepokoi jednak popołudniowa wyprzedaż high - techów, na czele z Optimusem i Complandem.

Patryk Chycki

DOM MAKLERSKI BSK S.A.