Widać, że dziś inwestorom puściły nerwy. Pomimo niewielkich spadków na głównych europejskich parkietach u nas doszło do panicznej wyprzedaży akcji, co najlepiej obrazuje spadek TechWIG o 6,5%. WIG20 spadając do 1420 pkt, traci niecałe 3,5%. Obroty przekroczyły wartość 150 mln zł.

Sytuacja zrobiła się bardzo ciekawa, bo indeks spadł do poziomu zeszłotygodniowego dołka dużo szybciej, niż się można tego było jeszcze wczoraj spodziewać. Co więcej dołek ten został znacznie naruszony, bo około 10 pkt. Stąd też możliwe są w obecnej chwili dwa scenariusze: ruch powrotny w kierunku tego dołka i dalszy spadek, albo wybicie powyżej niego, co pozwalałoby jeszcze wierzyć w obronę ubiegło-tygodniowego minimum. Niczego nie przesądzając należy sięgnąć pamięcią w przeszłość przypomnieć sobie, że dotychczasowe bessy kończyły się zawsze podobnie: paniczną wyprzedażą akcji, po której nastroje diametralnie się zmieniały, co było widać w drugiej części sesji. Czy tak będzie i tym razem? Zaczekajmy do zakończenia sesji, bo obecnie można tylko zgadywać. Analizując zachowanie się poszczególnych spółek sytuacja nie wygląda obecnie tak źle, jeśli wyłączyć z tego grona: Elektrim i spółki komputerowe za wyjątkiem Comarchu. Reszta największych walorów w tym PKN i TP.S.A. nie przekroczyły minimów z ubiegłego tygodnia. Oczywiście to słaba przesłanka, ale w morzu negatywnych spostrzeżeń warto na to zwrócić uwagę zwłaszcza, jeśli sesja zakończy się na wyższym poziomie, niż jest teraz.

Krzysztof Stępień

Analityk Parkietu