Piątkowa sesja na warszawskiej giełdzie upłynęła pod znakiem znacznych spadków. Tradycyjnie już inwestorzy najbardziej wyprzedawali akcje firm technologicznych. Kolejny raz tylko niektóre banki zachowały się przyzwoicie. Presję na TMT ponownie spowodowały informacje które napłynęły ze Stanów Zjednoczonych (Intel). Indeksy Wig i Midwig spadłyby znacznie więcej gdyby nie duży wzrost BSK. Warto jednak zwrócić uwagę, że obecnie, tracą na wartości zarówno akcje spółek TMT jak i "starej gospodarki". Po prostu rynek zniżkuje dużą szerokością. Niepokoi mnie fakt, że dzisiejsza przecena złamała istotne wsparcia (przy dość dużym wolumenie) i dokonała się w czasie, gdy na innych parkietach europejskich panował względny spokój. Prawdopodobnie przeważyły obawy o to, jak otworzy się Wall Street. Notowania kontraktów na amerykańskie indeksy tłumaczą strach.
Cały bieżący tydzień okazał się nienajlepszy dla giełdy. O ile na początku kontynuowaliśmy korektę wzrostową, to już w środę rynek powrócił do trendu. Stało się tak za sprawą negatywnych informacji płynących z USA oraz wypowiedzi polityków na tematy gospodarcze (np. J. Bauc o deficycie budżetowym). Rynkowi nie pomogły nawet dobre wiadomości, jak ta o poziomie cen w drugiej połowie lutego.
Znacznemu pogorszeniu uległ techniczny obraz giełdy. Piątkowe spadki doprowadziły bowiem do naruszenia potencjalnego wsparcia, lokalnego dołka z 1 marca. Układ świecowy, średnie kroczące, MACD i RSI wskazują, że trzydniowe wzrosty z przełomu ubiegłego i bieżącego tygodnia należy traktować jako zakończoną korektę.
Patryk Chycki
DOM MAKLERSKI BSK S.A.