Nowy tydzień bardzo źle rozpoczął się dla inwestorów w Warszawie. Kolejny dzień kursy akcji większości spółek mocno spadły. Dzisiaj, do tradycyjnie ostatnio przecenianych walorów TMT wyraźnie dołączyły papiery firm "starej ekonomii". Znaczna deprecjacja BPH, PBK, Kęt, MSX czy Okocimia świadczy o dużej szerokości rynku w spadkach. Wskazuje to na niepokojącą determinację sprzedających.

Obecny stan rynku wynika z wyjątkowego nagromadzenia negatywnych informacji. Warszawskiej giełdzie nie sprzyjają ani wiadomości makro z kraju, ani sytuacja na giełdach światowych. Wypowiedzi polityków i ekonomistów wskazują, że w najbliższej przyszłości nie należy oczekiwać poprawy. Wspomnę tylko o dwóch. Po pierwsze, dziś w porannej prasie poznaliśmy opinię Bogusława Grabowskiego, który powiedział, że szanse na zrealizowanie w bieżącym roku dochodów prywatyzacyjnych (18 miliardów złotych) są niewielkie. Po drugie, to o czym pisałem rano. Sam szef Amazon.com zniechęca inwestorów do lokowania pieniędzy w akcje TMT. Dlatego uważam, że w kontekście powyższych informacji nie należy być specjalnie zaskoczonym skalą dzisiejszej przeceny. Dodatkowy impuls stanowi niewątpliwie poziom notowań kontraktów na amerykańskie indeksy. Paniczna reakcja rynku pozwala jednak oczekiwać, że tzw. dołek (chociaż krótkoterminowy) znajduje się niedaleko.

Uważam, że warto szczególnie wnikliwie analizować wiadomości napływające z otoczenia rynku. Na pewno przyjdzie taki moment, że rynek akcji przestanie reagować na złe informacje i zacznie dyskontować dobre. Warto pamiętać, że w tym tygodniu poznamy dane na temat lutowej inflacji i produkcji. W Stanach Zjednoczonych, bieżący tydzień także obfituje w sporo danych. Coraz bardziej zbliża się posiedzenie Fed. Dlatego okazji do uspokojenia sytuacji nie powinno brakować.

Patryk Chycki

DOM MAKLERSKI BSK S.A.