Dzisiejsza sesja ma zdecydowanie spokojniejszy przebieg, niż dwie ostatnie. Rezultatem tego jest niewielki spadek WIG20, który zdołał wzrosnąć z 1325 pkt. do 1343 pkt. To oznacza niewielką stratę w porównaniu z wczorajszym zamknięciem. Obroty wynoszą 170 mln zł, więc nie rosną już tak dynamicznie, jak w pierwszej fazie sesji.

Stabilizująco na europejskie rynki wpływają notowania kontraktów na Nasdaq, które w dalszym ciągu zyskują ponad 20 pkt. To powoduje, że skala spadków w Paryżu, Londynie i Frankfurcie wynosi około 1%. Nie ma jednak wątpliwości, że najciekawsze zacznie się dopiero wraz z otwarciem amerykańskich giełd.

Warto zwrócić uwagę na zachowanie się wczoraj i dziś rynku walutowego. Złotówka wybiła się z kilkudniowej konsolidacji w dół, tracąc przez dwa dni niecałe 10 groszy względem dolara. To może świadczyć o wzrastających obawach o wielkość deficytu budżetowego w pierwszych miesiącach bieżącego roku i wzrostu gospodarczego, ale też mogą być wynikiem realizacji niemałych w ostatnich miesiącach zysków przez zaangażowanych na rynku spekulantów. Osłabienie się naszej waluty jest dobrym sygnałem dla rynku akcji, gdyż ich ceny w ujęciu dolarowym stają się tańsze. Utrzymanie się takiej tendencji na złotym w połączeniu z ostatnią przeceną naszych akcji może zachęcić do zainteresowania się nimi inwestorów zagranicznych poprzez zneutralizowanie dużego ryzyka kursowego. Dlatego warto obserwować to, co będzie się działo na złotym w najbliższych dniach.

Krzysztof Stępień

Analityk Parkietu