Na dwie godziny po otwarciu Dow Jones jest dokładnie na poziomie 10.000 punktów (+0,3%). Euforia, która w pierwszych minutach handlu doprowadziła do wzrostu średniej przemysłowej do blisko 10100 pkt. minęła i obecnie niedźwiedzie znów zadomowiły się na rynku. Nasdaq Composite zyskuje 1,4% i jest kilka punktów poniżej 2000 pkt. Przy braku jakichkolwiek pozytywnych informacji fundamentalnych, wykorzystanie zwyżek do wyjścia z rynku wydaje się być czymś normalnym. Jedną z nielicznych firm z branży IT, które nie wydały ostrzeżenia co do wyników za I kwartał 2001 jest Nokia, która zwyżkuje dziś o ponad 15%.
Po wczorajszym ostrzeżeniu McDonalds, czołowe amerykańskie biura maklerskie obniżyły prognozy zysków dla tej firmy. Na NYSE McDonalds traci 2,8%, podobnie zachowują się Coca-Cola, Procter&Gamble, Philip Moriss i International Paper. Stabilna sytuacja Dow Jonesa jest wynikiem zwyżek w sektorze spółek IT i odbiciu się banków, po wczorajszej panicznej wyprzedaży.
Na Nasdaq-u zdecydowanie przeważają wzrosty, rzadko jednak przekraczają 5%. Drugi dzień z kolei silnie traci Network Appliance (-9,2%).
Adam Łaganowski
Analityk Parkietu