Ostatnia fala spadków cen akcji na GPW doprowadziła do zdecydowanego już przełamania długoterminowych wsparć wyznaczanych przez 6-letnią linię trendu wzrostowego oraz 2-letnią linię szyi formacji głowy i ramion. W dalszej perspektywie są to sygnały techniczne o wysoce niepokojącej wymowie, świadczące o znacząco rosnącym prawdopodobieństwie ?twardego lądowania? polskiej gospodarki. Na krótszą metę stawką w grze stają się obecnie możliwe ?ruchy powrotne? do przełamanych wsparć.

Dla WIG20 kluczowy opór znajduje się obecnie na poziomie 1580, odległym od środowego zamknięcia o 18,7% (dla TechWIG opór to odległy o 41% poziom 1200). To na tyle dużo, by kusić do spekulacyjnych zakupów, ale z racji obserwowanej niestabilności rynku, wysoce prawdopodobne jest, że ? przy założeniu, że ?ruch powrotny? rzeczywiście nastąpi ? proces formowania się lokalnego dołka potrwa jeszcze kilka tygodni. Pewne nadzieje na II kw. można pokładać w aktywności krajowych funduszy emerytalnych, którym w czerwcu upływa 2-letni okres działalności inwestycyjnej, co z pewnością będzie działać mobilizująco. Te nadzieje mają oczywiście sens, jeśli na globalnym rynku nie dojdzie już teraz do ostatecznego załamania. Można na to liczyć, ale nie za bardzo można się dopatrzyć przesłanek, które czyniłyby nikłym prawdopodobieństwo scenariusza przeciwnego. Na razie wsparcia w postaci maksimów z lipca 1998 r. (1186 dla S&P500, 2014 dla Nasdaq Composite) z niejakim wysiłkiem powstrzymały rodzącą się panikę.

Wojciech Białek

SEB TFI SA