O tym, że w walce najważniejsza jest strategia przekonał się już niejeden utytułowany zawodnik. Ta uniwersalna prawda życiowa sprawdziła się dzisiaj doskonale na przykładzie boksera niedźwiedzia, który przez pierwszych piętnaście minut sesji sprawił bykowi tęgie lanie. Przez następne dwie godziny byk opierał się o liny i pozwalał niedźwiedziowi na zadawanie ciosów (tak jak to miało miejsce w pamiętnej walce Muhameda Ali). Do tego czasu ring giełdowy tonął w ciemnościach, a sztandarowy blue chips Elektrim przeżywał naprawdę ciężkie chwile, pogrążając się stopniowo w przedziale wsparcia wyznaczonym przez analizę techniczną na 23,50-26,80 PLN. W okolicy 12:30 udało się jednak naprawić światło - Elektrim poszybował do góry ciągnąc za sobą inne walory branży IT. Od tego momentu gladiator byk złapał drugi oddech i zaczął dziarsko boksować, systematycznie punktując. Początek dzisiejszej sesji można interpretować jak kolejna próbę zepchnięcia całego rynku w okolice dołka z 13 marca i należy uznać za szybka korektę ostatnich wzrostów. Druga część sesji to zdecydowana hegemonia optymizmu i napływ nowych sił witalnych. Ostatnia godzina to desperacki atak niedźwiedzi i próba wpływu na werdykt sędziowski. Niestety niski wolumen obrotu w ciągu całej sesji potwierdza tezę o braku zainteresowania polska giełda ze strony zagranicznych inwestorów.
Zgodnie z teorią okienek Carolana obecne ożywienie rynku powinno utrzymać się co najmniej do ok. 6 kwietnia, kiedy to wypada kolejna zmiana potencjalnego odwrócenia tendencji rynkowej. Do tego momentu dość odważnie obstawiałbym długie pozycje, zwłaszcza w branży IT. Proszę zwrócić uwagę na poprawiający się obraz indeksu Nasdaq a wraz z nim całego sektora high - tech.
Krzysztof Borowski