Reklama

Nic ciekawego

Publikacja: 02.04.2001 19:06

Od tygodnia rynek nieznacznie, choć systematycznie, obsuwa się, a minimalny zakres dziennych wahań nie daje okazji do zarobku nawet day-traderom. Dzisiaj naruszone zostało wsparcie w granicach 1355-1360 pkt. (dla WIG20), co, wraz z kształtem wykresu, sugeruje, że możliwy jest dalszy ruch w kierunku 1300 pkt. Obroty spadają, podobnie jak zainteresowanie rynkiem. Słabo wyczuwalna jest obecność inwestorów zagranicznych, a i krajowi rozpoczynają już chyba przygotowania do świąt i długiego weekendu.

Wykresy akcji zarówno największych spółek, jak i najważniejszych indeksów nie dają na razie podstaw do optymizmu. Prawdopodobnie jednak wystąpienie jeszcze jednej, niezbyt głębokiej fali spadkowej spowodowałoby wystąpienie dywergencji i dałoby impuls do większego wzrostu. Rozumowanie takie ma charakter czysto hipotetyczny, bowiem nie widać obecnie żadnych, nawet potencjalnych, powodów dla trwałej poprawy koniunktury.

Z pewnością pozytywnie należy ocenić wstrzymanie podaży, ale brak też na horyzoncie kupujących. Wiadomo, że w końcu któraś strona rynku nie wytrzyma, jednak niska wycena spółek sama z siebie nigdy nie jest przyczyną trwałego trendu wzrostowego. Na taki będziemy chyba musieli poczekać do momentu, kiedy rentowność bonów skarbowych spadnie, uatrakcyjniając inne rodzaje inwestycji.

Paweł

Homiński

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama