Wczorajsze spadki na naszej giełdzie były zbieżne z zachowaniem najważniejszych europejskich parkietów. Poniedziałkowe przełamanie wsparć i przyspieszenie spadków na rynkach USA wywarło bardzo istotny wpływ na większość światowych rynków akcji. Wczorajsza kontynuacja spadków w USA i osiągniecie przez indeks NASDAQcomp. kolejnego, tym razem dwu i półrocznego minimum oraz zbliżanie się indeksu DJIA do niedawno ustanowionego tegorocznego minimum na poziomie 9 389,5 oddalają oczekiwaną przez inwestorów stabilizację. Kolejne zapowiedzi amerykańskich przedsiębiorstw o prognozowanych lub osiąganych gorszych wynikach finansowych lub operacyjnych oraz zapowiedzi redukcji zatrudnienia stają się już codziennością. Wczoraj do ich grona dołączyła Citigroup. W takiej atmosferze trudno jest oczekiwać optymizmu inwestorów zarówno globalnych jak i lokalnych. Wydarzeniem wczorajszej sesji na GPW w Warszawie było zachowanie kursu akcji Elektrimu. Po początkowych istotnych spadkach przekraczających 6% (do 24,50 zł) nastąpiło odwrócenie sytuacji wzrost ponad 6% (do 28,10 zł). Ostatecznie na zamknięciu kurs akcji Elektrimu (27,7 zł) był o ponad 4,5% wyższy niż w poniedziałek. Wzrostowi tej najbardziej płynnej na wczorajszej sesji spółce (72 mln zł obrotu) zawdzięczamy, że indeks WIG 20 na zamknięcie wczorajszej sesji był o 3,26 pt wyższy od tegorocznego minimum z 14 marca. Przebicie tego poziomu byłoby silnym sygnałem przyspieszenia spadków. Po wczorajszym zachowaniu rynków w USA niestety obrona poziomu 1 331,4 na dzisiejszej sesji będzie trudna.
Na dzisiejszej sesji należy oczekiwać spadków.