Specyfika dzisiejszych notowań polega przede wszystkim na małej aktywności inwestorów. Obrót nawet w przypadku wielu blue chips jest niewielki, podobnie jak zakres wahań kursów. W połowie notowań na kilku firmach z Midwigu w ogólne nie doszło do transakcji. Wydaje mi się, że należy to zinterpretować na niekorzyść byków. Strona popytowa nie korzysta bowiem z okazji jaką daje obecna sytuacja. Mam na myśli uspokojenie nastrojów na Wall Street. Jedynie początek sesji przyniósł wyraźniejszą aprecjację, która dość szybko została wykorzystana przez podaż. Ten swoisty dobry start (falstart) był efektem sprzyjającej koniunktury w Europie i wzrostów na kontraktach na amerykańskie indeksy. Wspomniany rynek terminowy rośnie w oczekiwaniu na korektę na Nasdaq oraz pod wpływem posesyjnych informacji z DELL (spółka podtrzymała prognozy na pierwszy kwartał). Obecnie trudno jednak przewidzieć jak rozwinie się sytuacja za oceanem i właśnie ten element stanowi podstawowy element ryzyka. Praktycznie każdego dnia rynek może zostać zaskoczony kolejnym ostrzeżeniem o niższych zyskach (większych stratach) z jakiejś dużej spółki. Wczorajszy casus Lucenta (plotki o bankructwie) pokazał, że inwestorzy są wyjątkowo ostrożni.
W centrum uwagi zgodnie z oczekiwaniami nadal znajduje się Elektrim (oczekiwanie na NWZA) i Optimus. Co do nowosądeckiej spółki to wczesnym popołudniem pojawiła się informacja, że Compaq nie planuje inwestycji kapitałowych w Optimusie. Rośnie także kurs Netii, co należy traktować w kategoriach odreagowania dynamicznych spadków.
Od strony analizy technicznej sytuacja głównych indeksów nie prezentuje się korzystnie. Dzisiaj próbowano pokonać najbliższy opór, czyli otwartą wczoraj lukę bessy. Wig 20 wykonał ruch powrotny do przebitego w środę wsparcia (teraz oporu) - 1330 pkt. Właśnie test wskazanego oporu wiele powie nam o kondycji blue chips. W przypadku Wigu, poziom dna z 14 marca nadal stanowi aktualne wsparcie.
Patryk Chycki
DOM MAKLERSKI BSK S.A.