Od osiągnięcia przez WIG20 1442 pkt. pozostaje on w fazie korekty dzisiejszego wzrostu, a może nawet korekty całej fali wzrostowej trwającej od ubiegłej środy. To oznaczałoby wykonanie ruchu powrotnego do przełamanego oporu w postaci górnego ograniczenia konsolidacji przy 1401 pkt. Z ostatecznymi wnioskami zaczekajmy do zakończenia sesji i ostatecznego ukształtowania się dzisiejszej świecy.
Obecnie WIG20 ma 1422 pkt., więc wydaje się, że utrzyma się on powyżej linii szyi formacji podwójnego dna. Obroty przekroczyły 270 mln zł, zatem w razie wybicia potwierdzą je.
Ochłodzenie nastrojów jest po części wynikiem zbliżającego się otwarcia amerykańskich rynków. Ciągle z tamtejszymi notowaniami wiąże się duża niepewność. Kontrakty w ostatniej godzinie przed otwarciem rynku kasowego straciły około 1/3 z dzisiejszego wzrostu, więc euforii nie będzie. A to bardzo dobrze.
W przypadku kilku spółek, głównie z segmentu TMT, zaczęły się tworzyć formacje spadającej gwiazdy, co może sugerować nadchodzącą korektę. Trzeba przyznać, iż po ostatnich zwyżkach będzie ona, jak najbardziej zasłużona. Wyraźnie widać to w przypadku Prokomu, który na razie tylko cieniem naruszył SK-45 i jeśli nie poprawi swoich notowań w ostatnich minutach, to prawdopodobnie rozpocznie korektę, choć jej zasięg nie powinien być na tym etapie duży. Są szanse na osiągnięcie poziomu 105 zł, co byłoby równoznaczne z wykonaniem ruchu powrotnego do przełamanej linii trendu spadkowego, prowadzonej po styczniowych i lutowych szczytach.
Amerykańskie giełdy znacznie zwyżkują na początku notowań. NQ zyskuje 2%, a DJIA 0,9%. Punkt kulminacyjny najpewniej nastąpi o 17.30, kiedy to Motorola poda wyniki za IQ.