Utworzenie się wczoraj szóstej z kolei białej świecy na wykresie indeksu WIG20 rodzi coraz większe zagrożenie wystąpieniem korekty. Te oczekiwania są tym bardziej uzasadnione, że indeks zbliżył się bardzo do SK-45, która w przeszłości była bardzo dobrym probierzem siły rynku i często zatrzymywała wzrosty, choć wydawało się, że nie powinna ona stanowić poważniejszej bariery. Czy stanie się tak i tym razem?
Bez wątpienia dwóm ostatnim sesjom towarzyszyła dużo większa chęć do realizacji zysków, co przejawiało się w tworzeniu świec z knotami u góry korpusu. To jednak nie stanowi żadnego zagrożenia dla kontynuacji trendu wzrostowego w krótkim terminie. Wymowa białych korpusów też jest jednoznaczna. Zatem do momentu ukształtowania się świecy o pesymistycznym zabarwieniu należy się spodziewać raczej korekty w ciągu dnia, a na głębszą zniżkę przyjdzie zapewne poczekać do wyraźnego wybicia ponad SK-45.
Jest jeszcze jeden element wskazujący na prawdopodobieństwo realizacji takiego scenariusza. To bardzo powszechne oczekiwanie na korektę. O jej nieuchronnym nadejściu można przeczytać prawie w każdym komentarzu, przysłuchując się rozmowom indywidualnych inwestorów można odczuć, że oni także liczą na korektę i z decyzjami o zakupie właśnie na ten moment czekają. A jedna z mądrości giełdowych głosi, by grać wbrew opinii większości. W obecnej chwili wydaje się, że ma ona duże szanse na realizację.
Dlatego też można oczekiwać na dzisiejszej sesji próby przebicia wspomnianej SK-45, a w razie sukcesu kontynuacji zwyżki na poświątecznych sesjach w kierunku 1500 pkt.
Krzysztof Stępień