Kiepskie wiadomości dotyczące amerykańskiego rynku (obniżenie prognoz i zapowiedź zwolnień przez Cisco) znacznie zmieniły nastroje inwestycyjne w Europie. Wszystkie główne parkiety dziś zniżkują po około 2%. Z tej tendencji nie wyłamuje się również nasz rynek, który po otwarciu na poziomie 1427 pkt. szybko spadł do 1411 pkt., by potem nieco odrobić te straty. Obecnie WIG20 ma 1420 pkt., co oznacza nieco ponad 2% spadek przy obrotach wynoszących prawie 70 mln zł.
Widać więc, że SK-45 spełniła swoje zadanie jako istotny opór. Dwie próby jej pokonania ( z 11 i 12.04) zakończone niepowodzeniami zniechęciły inwestorów do czekania na kolejną próbę i wobec znacznie gorszego klimatu inwestycyjnego na świecie przystąpili oni do realizacji zysków.
Jak nietrudno się domyśleć najwięcej tracą spółki, które najwięcej ostatnio zyskały, czyli te z branży komputerowej. Spadają one po około 3%. Wyjątkiem jest na razie Elektrim, który pomimo zeszłotygodniowego ?rajdu? i ogłoszenia przez Vivendi, że nie będzie dalej zwiększał swojego zaangażowania w akcje Elektrimu, nadal bardzo dobrze się trzyma, tracąc około 1%.
Można obecnie zastanawiać się nad tym, jaką formę przyjmie korekta, która będzie jednocześnie ruchem powrotnym do linii szyi formacji podwójnego dna. Czy zostanie on dopełniony w ciągu dnia, a zamknięcie wypadnie już wyżej, czy też niedźwiedzie okażą się na tyle silne, by zepchnąć WIG20 do 1401 pkt. na zamknięciu. Wydaje się, że jest to bardziej istotne z punktu widzenia próby określenia siły rynku, niż podejmowania decyzji o kupnie, a zwłaszcza sprzedaży. Bo do momentu zanegowania formacji podwójnego dna, czyli przebicia od góry poziomu 1401 pkt. nie ma powodów do wychodzenia z rynku.
Krzysztof Stępień