Wczoraj z całą mocą byki okazały swoją siłę. Prawie 5% wzrostu WIG20 bardzo dawno już nie notowaliśmy na naszym parkiecie. Równie ważne, jak skala wzrostu, jest sięgnięcie przez nie po kolejne ?zdobycze?. Tu mam na myśli głównie SK-45, która w ubiegłym tygodniu zablokowała wzrosty i to ją należało uznawać za bardzo silny opór. Dlatego jego pokonanie przy zadowalających obrotach jest z punktu widzenia bardzo ważnym sygnałem. Jest to potwierdzenie ukształtowania się średnioterminowego trendu wzrostowego. Jego zdefiniowanie jest bardzo ważne dla inwestorów rających z trendem. To oznacza, że akcje należy mieć w portfelu, a na kontraktach zajmować długie pozycje. Wtorkowa korekta, która wczoraj została z nawiązką odrobiona pokazała, że próby ?łapania? lokalnych szczytów i tam wchodzenie na krótko, mogą zakończyć się fatalnie.

Optymizm w perspektywie kilku tygodni jest tym bardziej uzasadniony, że znacznej poprawie uległ klimat inwestycyjny na całym świecie. Teza o zakończeniu bessy jest w tym momencie nieco przedwczesna, ale można wyrazić nadzieję, że wchodzimy przynajmniej w fazę korekty prawie rocznych spadków. A to oznaczać może wcale pokaźny wzrost. Taka hipoteza jest uzasadniona technicznym wyglądem głównych indeksów światowych, który w ostatnich dwóch tygodniach uległ znacznej metamorfozie. Na pewno dobrze stymulować ją będzie wczorajsza obniżka stóp, która z psychologicznego punktu widzenia nie mogła przyjść w lepszym momencie. Powinna ona utwierdzić pozytywne elementy sytuacji na amerykańskich giełdach, co na pewno znajdzie przełożenie na poziom zaufania konsumentów.

W tej sytuacji przed naszym rynkiem rysują się bardzo dobre perspektywy. Po przebiciu SK-45 następnym oporem jest 1500 pkt. wielokrotnie przeze mnie opisywane, ale biorąc pod uwagę zachowanie rynku terminowego, który już sobie z tym symetrycznym oporem poradził, można wyrazić nadzieję, że do jego przebicia dojdzie dzisiaj. Następną barierę wyznacza luka cenowa z 21 lutego pomiędzy 1570-1591 pkt.

Krzysztof Stępień

Analityk Parkietu