Choć licząc według kursów zamknięcia czwartek był kolejnym dniem wzrostu na warszawskiej giełdzie, to jednak przebieg sesji i spadki notowań po wysokim otwarciu, sugerują, że podaż była tego dnia aktywna. Wzmożona wyprzedaż akcji związana jest z próbą przełamania oporu, który wyznacza na wysokości 1500 punktów dołek z października zeszłego roku (wykres1). Inwestorzy kupujący akcje w pobliżu tamtego minimum, jak również ci, którzy nabywali walory w lutym tego roku, kiedy poziom 1500 punktów indeks przełamywał od góry, mogą teraz, widząc ceny zbliżone do tamtych wartości, próbować wyprzedawać papiery. Na wykresie indeksu WIG20 ukształtowała się świeca doji, który jednak samodzielnie nie stanowi formacji odwrócenia trendu. To chwilowe osłabienie sił byków musi zostać potwierdzone, żeby można było mówić o powrocie do trendu spadkowego. Jakie warunki muszą być spełnione, żeby można było mówić o sygnałach sprzedaży? Niedźwiedzie musza doprowadzić do zamknięcie otwartego w czwartek okna hossy, a następnie wykres indeksu WIG20 powinien spaść poniżej połowy bardzo dużej białej świecy ze środy, znajdującej się na wysokości 1450 pkt (wykres2). Tutaj również przebiega wstępna linia trendu wzrostowego i dopiero spadek poniżej tej wartości można interpretować jako sygnał sprzedaży.

Co będzie jeśli poziom 1500 punktów zostanie przełamany? Otworzy to drogę do ataku na główną linią trendu, znajdująca się na poziomie 1600 punktów.

Ostrzeżenie ze strony niedźwiedzi potwierdza przebieg sesji na kontraktach terminowych na WIG20. Również tutaj, po wysokim otwarciu przewagę mieli sprzedający i na wykresie kontynuacyjnym powstała całkiem duża czarna świec (wykres3). Jednak trzeba tutaj jeszcze raz powtórzyć uwagę związaną z doji na indeksie WIG20 ? sama pojedyncza świeca niewiele znaczy. Trend w dalszym ciągu ma kierunek wzrostowy i jedynym działaniem zgodnym z jego kierunkiem jest kupno kontraktu. Jako sygnał sprzedaży traktowałby tutaj spadek poniżej wartość 1440 pkt.

Wzrosty indeksu największych spółek potwierdzane są przez szeroki rynek, czego dowodem zwyżki Indeksu Cenowego Parkietu. Wskaźnik ten w dalszym ciągu porusza się w kanale spadkowym (wykres4), ale po ostatnich wzrostach wykres indeksu zbliżył się już do górnego ograniczenia tej formacji. Przełamanie tej bariery będzie kolejnym potwierdzeniem siły byków. Jeszcze kilkadziesiąt punktów do istotnego oporu, znajdującego się na wysokości 1050 punktów ma indeks TechWIG (wykres5).

Warto zwrócić uwagę na ?medialną? część sektora TMT. Na wykresie indeksu branżowego Parkietu TMT-Media (wykres6) widoczna jest formacja odwróconej głowy z ramionami. Jest to figura charakterystyczna dla końca trendu spadkowego. O jej pełnym ukształtowaniu będzie można mówić jeśli bykom uda się przełamać linię szyi, znajdującą się na wysokości 2100 punktów. Z wysokości formacji wynika, że w takim przypadku wartość indeksu powinna wzrosnąć do 2350 punktów, czyli ponad 10%. Załamanie tej korzystnej dla posiadaczy akcji formacji nastąpi, jeśli indeks TMT-Media znajdzie się poniżej 1995 pkt.