Dosyć niemrawo zaczęły się dzisiejsze notowania. Od ich początku pasmo, w jakim porusza się WIG20, ma około 10 pkt. Obecnie indeks znajduje się na wysokości 1476 pkt., co oznacza wartość bliską wczorajszemu zamknięciu. Maksymalnie miał 1487 pkt. Obroty, podobnie jak w dniu wczorajszym na początku sesji, są duże i wynoszą 90 mln zł.
Z dużych spółek najwięcej traci Elektrim, bo ponad 2 . Ale należy przypomnieć, że wczoraj na zamknięciu prawie nic nie stracił. Obroty, jakie towarzyszą zniżce Elektrimu nie są duże ? wolumen nie przekroczył 150.000 sztuk. Na drugim biegunie znajdują się Prokom i Netia, zyskujące po ponad 2,5 . W przypadku pozostałych spółek z WIG20 zmiany cen są niewielkie, co też dobrze obrazuje sam indeks.
Z dotychczasowego przebiegu sesji trudno jest ocenić, jakie są dziś szanse na wybicie powyżej 1500 pkt. i tym samym zakończenie korekty. Na razie nie widać dużego zdeterminowania inwestorów do kupowania akcji. Nie znajdują odbicia we wzrostach kursów naszych akcji około 1,5 zwyżki na głównych rynkach europejskich. I tu można dopatrywać się pewnego wpływu sytuacji w Argentynie, która jest bliska kryzysowi gospodarczemu. To przekłada się na postrzeganie naszego kraju przez zachodnich inwestorów i powoduje dodatkową podaż z rąk tych najbardziej ostrożnych. Trudno z naszej perspektywy oceniać szanse na zaostrzenie kryzysu w Argentynie. Wydaje się, że ze względu na niewielkie związki naszych systemów gospodarczych w sferze realnej nie należy spodziewać się złych konsekwencji, ale jeśli chodzi o psychologiczny aspekt sprawy, to dla rynków ma to ogromne znaczenie.
Tego punktu widzenia będziemy dziś przyglądać się szczególnie zachowaniu spółek, będących ulubieńcami zachodnich inwestorów. Może to nam dać obraz, na ile groźny może być ewentualny kryzys argentyński dla naszej giełdy.
Krzysztof Stępień