Dotychczasowy przebieg sesji nie dostarczył większych emocji. WIG20 nie notuje na razie większych zmian, również aktywność inwestorów nieco zmalała. WIG20 ma 1470 pkt., co oznacza niewielką stratę w porównaniu z wczorajszym zamknięciem, a obroty wynoszą 130 mln zł.
Trudno oprzeć się wrażeniu, że na rynku póki co panuje niepewność i obawa przed tym, co może stać się w najbliższej przyszłości. Wynika ona po części z obecnej sytuacji technicznej indeksów, na których jest jeszcze trochę miejsca na spadki, a także z psychologicznego oddziaływania możliwości zaostrzenia kryzysu gospodarczego w Argentynie.
Analizując tą drugą kwestię warto też przyjrzeć się rynkowi walutowemu, który jest dużo bardziej wrażliwy od giełdowego. Wczoraj mieliśmy do czynienia z wyraźnym osłabieniem złotego wobec dolara, ale dziś ten proces został wyhamowany. Wskazywałoby to na dosyć spokojne reakcje, ale pamiętajmy, że w takich momentach zmiany są gwałtowne i mało przewidywalne.
Monitorując zachowanie spółek, które są ulubieńcami zagranicznych inwestorów trzeba zwrócić uwagę na pogłębienie zniżki przez Elektrim oraz systematycznie narastającą podaż na TP.S.A., co przekłada się na jej cenę. Kosztuje ona obecnie 21,50 zł, co oznacza stratę 80 gr od dzisiejszego maksimum. Tworzy się przy tym bardzo niepokojąca czarna świeca, a wolumen przekroczył już 700.000 sztuk. O niczym jeszcze to nie świadczy, gdyż do zakończenia notowań zostało jeszcze trochę czasu, ale widać bardzo dużą ostrożność inwestorów przy podejmowaniu decyzji o kupnie.
Krzysztof Stępień