Czwartkowa sesja przyniosła poprawę sytuacji na warszawskim parkiecie, choć z uwagi na zbliżający się okres, w którym sesje odbywać się będą co drugi dzień, trudno spodziewać się tak dynamicznej zwyżki, jak ta z początku kwietnia. Czynnikami niepewności w dalszym ciągu pozostają rozwój koniunktury na głównych rynkach światowych oraz obawy o sytuację makroekonomiczną kraju, chociażby w związku z prognozowanymi kłopotami z wykonaniem budżetu w 2001 roku. W tym kontekście warto jednak zwrócić uwagę, że nastawienie uczestników rynku jest jednak raczej optymistyczne, gdyż w niewielkim stopniu reagują oni na negatywne symptomy. Większego wrażenia nie zrobiły bowiem kłopoty finansowe Argentyny oraz brak obniżki stóp procentowych w Eurolandzie wobec widocznego już ? szczególnie w Niemczech ? spowolnienia gospodarczego. Ponadto rynek zignorował czwartkowe decyzje Rady Polityki Pieniężnej o pozostawieniu na dotychczasowym poziomie rodzimych stóp procentowych, a niebawem może rozpocząć się nawet gra pod dyskontowanie tego zabiegu w przyszłości, zwłaszcza że pojawia się coraz więcej terminów spodziewanej obniżki.
Niewielki wpływ na obraz rynku mają także wyniki finansowe spółek za pierwszy kwartał i mimo tych wszystkich sygnałów nakazujących ostrożność na warszawskim parkiecie dokonuje się próba wykreowania trwalszej tendencji wzrostowej. O jej powodzeniu obecnie nie można oczywiście przesądzać, ale dla podejmujących ryzyko kupienia akcji już teraz zachętą jest możliwość otrzymania większej premii w przyszłości.
Jacek Buczyński
DM PBK SA