Trwa powolne odrabianie strat przez nasz rynek. Obecnie WIG20 ma 1436 pkt., co oznacza symboliczną zniżkę o 0,3%. Jest ona zasługą głównie akcji PKN oraz Elektrimu, które także podniosły swoje notowania, ale nie zmienia to faktu, że kolejna sesję należą do grona najsłabszych spółek na parkiecie. Teraz tracą po około 2%.
Dziś aktywność inwestorów była zadowalająca tylko w początkowej fazie notowań. Obecnie na rynku panuje dosyć senna atmosfera, co obrazują obroty, które nie przekroczyły jeszcze 170 mln zł.
Atmosfera na europejskich parkietach jest także bardzo spokojna. Pod wpływem odrobionych strat przez kontrakty na Nasdaq także i one podniosły swoje notowania. W rezultacie zniżkują one dosyć symbolicznie o 0,5%.
Trudno w bieżącej chwili oceniać przebieg dzisiejszej sesji. Na pewno pozytywnym elementem jest odbicie się od poziomu SK-45, ale też nie należy przesądzać w tym momencie zakończenia korekty. Ciągle niskie obroty na spadkach świadczą o niechęci do wyzbywania się akcji, ale widać też niską aktywność strony popytowej. To powoduje, że rynek ostatnie dwie sesje obsuwał się pod własnym ciężarem.
Niskie obroty powodują, że najbliższy opór w postaci połowy poniedziałkowej świecy nie jest zbyt silny i w przypadku powrotu wzrostów na rynek może dojść do bardziej gwałtownego ruchu w górę. Jest to tym bardziej prawdopodobne, że sprzyja temu sytuacja na zagranicznych rynkach, która nie ma przełożenia bezpośrednio na przebieg sesji, ale jestem przekonany, że pozytywne elementy kumulują się i znajdą odzwierciedlenie w cenach naszych akcji w dłuższym terminie.