Wtorkowe notowania upływają pod znakiem oczekiwania na decyzje FED-u i publikacje wskaźnika inflacji przez GUS. W przypadku decyzji FED na rynku amerykańskim zostały rozbudzone mocne oczekiwania co do spodziewanej obniżki stóp procentowych. Wśród ankietowanych tam analityków ponad 90% liczy na kolejną już piątą obniżkę stóp procentowych. Warto wspomnieć, że oczekiwania są dość wygórowane, gdyż rynek spodziewa się obniżki znowu o 0.5 pkt. procentowego do 4%. Po ostatnich danych na temat nieoczekiwanie dużego wzrostu sprzedaży detalicznej w kwietniu o 0.8% (oczekiwano +0.2%) oraz spadku zapasów wyrobów gotowych o 0.3%, obniżka stóp może być mniejsza niż oczekiwania lub w ogóle jej nie będzie. Taki scenariusz spowoduje lokalne osłabienie rynku za oceanem i na naszym rodzimym parkiecie. Nasz rynek prawdopodobnie na wszelki wypadek już koryguje ceny, aby nie dać się zaskoczyć przez taki rozwój wypadków. Również sytuacja techniczna indeksu Nasdaq oraz Dow Jones w ciągu ostatnich dni uległa pogorszeniu. Dlatego w perspektywie kilku najbliższych sesji należy spodziewać się tam tendencji spadkowej. Jej charakter i zasięg będzie mocno zależał od tego co obecnie zrobi Greenspan. W przypadku rynku Nasdaq należy zwiększyć czujność gdyż spadki te będą dobrą okazją do dokonania zakupów naszych rodzimych spółek IT. Zarówno analiza techniczna jak i docierające z rynku amerykańskiego informacje makroekonomiczne przemawiają za tezą iż ostatnio ustanowione dno na rynku Nasdaq jest istotnym punktem zwrotnym w perspektywie co najmniej średnioterminowej. Teraz zagadnieniem numer jeden pozostaje tylko określenie jak głęboka będzie obecna korekta po pierwszej fali wzrostowej. Maksymalny zasięg obecnej zniżki szacuję obecnie na 1960 pkt. Jest to istotny poziom wsparcia.

Dzisiaj po sesji, w naszym kraju, poznamy także wskaźnik inflacji za miesiąc kwiecień. Rynek spodziewa się inflacji w układzie rocznym na poziomie 6.5-6.7% i będzie to pierwszy wzrost tego wskaźnika w tym cyklu spadkowym inflacji (inflacja spada od sierpnia 2000 roku). W lecie spodziewany jest jej dalszy spadek, a pod koniec roku wzrost do około 6.2%. Jeśli rzeczywiście tak będzie kształtować się ten parametr to nie wpłynie to istotnie na koniunkturę giełdową w naszym kraju. Ważniejszym obecnie zagadnieniem jest deficyt budżetowy. Ostatnie zapowiedzi ministra Bauca, że w kwietniu deficyt wyniesie 83% planu mogą niepokoić. Kilka dni wcześniej minister sugerował, że w ciągu kilku najbliższych miesięcy deficyt sięgnie 100% planowanej kwoty i trzeba będzie wydatki równoważyć wpływami do kasy państwowej.

Grzegorz Olejek

DOM MAKLERSKI BSK S.A.