Dzisiejsze zachowanie się rynków europejskich oraz naszego parkietu jest pewnym zaskoczeniem po kolejnej obniżce stóp procentowych dokonanej przez FED. Stopy procentowe za oceanem spadły kolejny raz o 0.5 punktu procentowego do poziomu 4%, dodatkowo bank ten zapewnił, że jeśli sytuacja będzie tego wymagała to będą kolejne cięcia. Dlatego trochę dziwi spadkowa reakcja rynku. Zarówno indeksy europejskie jak i nasze znajdują się na minusach średnio po 1.5%.

Dzisiaj w godzinach porannych poznaliśmy stopień realizacji deficytu budżetowego. Według informacji ministerstwa finansów deficyt wyniósł po kwietniu 89.7%. Wcześniej minister Bauc zapowiedział, że deficyt wyniesie 83%, natomiast niektórzy obserwatorzy rynku wskazywali na poziom 90%. Niestety ci ostatni mieli rację, deficyt jest duży i nic nie zapowiada jego zmniejszenia w najbliższym czasie. W maju można spodziewać się jego realizacji na poziomie 100%. W czerwcu ze względu na wpływy z NBP deficyt trochę się zmniejszy Jednak ciągły strach rynku przed tym, że nie uda się zrównoważyć wpływów i wydatków w sytuacji tak dużego zaawansowania realizacji deficytu będzie czynnikiem negatywnym i będzie utrudniał wykreowanie tendencji wzrostowej. Z rynków europejskich dotarły dzisiaj dwie informacje. Pierwsza, o mniejszym znaczeniu, to spadek produkcji przemysłowej we Francji w marcu o 0.2% (+0.2% w lutym) oraz inflacja w strefie euro. Okazało się, że inflacja u naszych zachodnich sąsiadów wyniosła w kwietniu w ujęciu rocznym 2.9%. Wynik ten był zgodny z oczekiwaniami. Należy pamiętać, że cel inflacyjny EBC wynosi 2%, więc o kolejne obniżki stóp procentowych ze strony tego banku może być ciężko.

O godzinie 14.30 został podana informacja o CPI w USA. Wyniki były dokładnie zgodne z tym czego oczekiwał rynek. Ceny konsumenckie wzrosły w układzie miesięcznym w kwietniu o 0.3% natomiast bez cen żywności i paliw o 0.2%. Dane te nie spowodowały żadnej zmiany na rynku akcji.

Grzegorz Olejek

DOM MAKLERSKI BSK S.A.