Dzisiejsza sesja jest nieco ciekawsza od tej z dnia wczorajszego, ale i tak nie zmienia ogólnego obrazu rynku, który już piąty dzień pozostaje w konsolidacji. WIG20 utrzymuje niewielki wzrost, ale trudno mówić, że któraś ze stron rynku zyskała bardziej wyraźna przewagę. Nie widać powodów, by uznać dzisiejsze notowania za coś więcej, niż kolejny element konsolidacji zwłaszcza, że obroty kolejny dzień utrzymują się na niskim poziomie, nieznacznie przekroczyły 65 mln zł.
O ile w ostatnich dniach nie zaszły większe zmiany w wyglądzie indeksu dużych spółek, to jeśli chodzi o MIDWIG doszło do dosyć istotnych rozstrzygnięć. Została mianowicie przebita długoterminowa linia trendu spadkowego, wyprowadzona jeszcze ze szczytu z marca ubiegłego roku. Ta linia już dwukrotnie w tym roku powstrzymywała zapędy byków, ale wczoraj to się już nie udało. Na wykresie tygodniowym linia o podobnym charakterze biegnie mniej więcej na tym samym poziomie, więc zamknięcie tygodnia powyżej 980 pkt. byłoby niewątpliwie bardzo dobrym sygnałem, potwierdzającym rozwijanie się średnioterminowego trendu wzrostowego.
Ma to znaczenie nie tylko dla oceny koniunktury na rynku średnich spółek, ale też jest to dobry znak dla pozostałej jego części. Świadczy o tym, że szerokość rynku jest zadowalająca, choć oczywiście to nie średnie walory stanowią o generalnym jego obrazie. Stąd tak dużą wagę w kontekście średnioterminowej koniunktury ma przebicie przez WIG20 psychologicznej i podażowej bariery zlokalizowanej na wysokości 1500 pkt., pomimo tego, że zarówno WIG, jak i MIDWIG podobne opory już pokonały.
Krzysztof Stępień
Analityk Parkietu