Od początku tygodnia sesje upływały w oczekiwaniu na decyzję RPP. Oczywiście większość analityków nie spodziewała się obniżki stóp procentowych, ale osłabiający się wobec dolara złoty, tchnął nadzieje także w graczy giełdowych, którzy w oczekiwaniu na komunikat RPP powstrzymywali się od sprzedaży akcji. Jednak RPP zgodnie ze swoją konsekwencją a wbrew wszelkim presjom i przesłankom nie przyczyniła się do poprawy koniunktury giełdowej. Jednak następnego dnia rynek został pozytywnie zaskoczony znacznie mniejszą niż przewidywano wielkością kwietniowego deficytu obrotów bieżących i przygotowywał się do przebicia poziomu WIG20 na 1490 punktach. Niestety zapał został schłodzony przez piątkowe spadki kontraktów terminowych na indeksy amerykańskie. Obecnie mamy do czynienia z dość silnym rynkiem, który charakteryzuje się brakiem podaży akcji kiedy indeks WIG20 spada w pobliże 1440 punktów, a to oznacza, że indeks nie powinien już powrócić poniżej 1420 punktów. Z drugiej strony, trudno będzie przekonać inwestorów do kupowania akcji jeśli indeks zbliży się do poziomu 1500?1510 punktów, jeżeli nie będzie obniżki stóp procentowych. Podczas piątkowej sesji nawet niespodziewane odwrócenie spadkowej tendencji na giełdach europejskich po opublikowaniu danych o bezrobociu w USA nie przyczyniło się do znacznego wzrostu notowań, a indeks zamknął się poniżej zera. Nasz rynek będzie miał poważne kłopoty w pokonywaniu kolejnych oporów ze względu na dość niestabilne notowania dwóch dużych spółek jakimi są Elektrim oraz KGHM. Elektrim będzie w krótkim terminie pod dość znacznym wpływem często sprzecznych informacji co do kondycji finansowej oraz przyszłej strategii tego holdingu. Natomiast negatywny wpływ na notowania KGHM będzie miał umacniający się złoty oraz trend spadkowy miedzi. Ponadto nadal trudno jest ocenić, czy inwestycja KGHM w spółkę telekomunikacyjną Telefonia Lokalna była słuszna.

Mariusz Pawlak

SG Securities Polska SA