Na rynek napływają złe informacje i stosowanie to tego korygowane są kursy akcji. Wczoraj mieliśmy raport CASE z negatywną prognozą deficytu budżetowego (4.4% PKB) oraz przewidywana nowelizacja budżetu w perspektywie 2-3 miesięcy. Tego samego dnia ankietowane w wskaźniku koniunktury GUS firmy negatywnie wypowiedziały się na temat zamówień eksportowych oraz wzrostu zapasów wyrobów gotowych. Również wypowiedzi członków SLD, a konkretnie posła Borowskiego na temat kształtu przyszłej polityki gospodarczej źle są odbierane przez inwestorów. Proponowane poluzowanie polityki fiskalnej i zwiększenie wydatków budżetowych celem pobudzenia popytu wewnętrznego jest pomysłem niebezpiecznym w dłuższym terminie czasu. Także złożenie przez grupę posłów wniosku o wotum nieufności dla pani minister skarbu Aldony-Kameli Sowinskiej może być zapowiedzią pogorszenia i tak już trudnej sytuacji budżetu. Jej odwołanie opóźniłoby zaawansowane obecnie prace nad prywatyzacją z czego według planu do skarbu państwa ma wpłynąć 18 mld zł. Jakby tego było mało z rynku papierów skarbowych napływają niepokojące informacje o znacznym ograniczeniu popytu ze strony inwestorów zagranicznych. Po takiej porcji złych wieści nasz rynek ugiął się i spada, a do głosu doszły czynniki podażowe. Dzisiejsza sesja to dalszy spadek rynku mimo pokonania przez WIG20 na sesji dzisiejszej istotnego lokalnego wsparcia należy być ostrożnym z podejmowaniem decyzji o zamykaniu pozycji. Średnioterminowe uwarunkowania makro większe prawdopodobieństwo przyznają obecnie scenariuszowi kontynuacji obecnej konsolidacji indeksu WIG w strefie 14.500-15.700 pkt., niż dalszy głęboki spadek.
Grzegorz Olejek
Dom Maklerski BSK S.A.