Czyżby znów spadki?
Ostatni tydzień na giełdzie okazał się dość zaskakujący. Zamiast spodziewanej kontynuacji umiarkowanie rosnącego trendu średnioterminowego, rynek spadł przełamując kolejne potencjalne wsparcia dla indeksów. Tym samym nadzieja na wzrostową korektę bessy, pozostaje raczej marzeniem, niż realną możliwo-ścią. Co prawda rynek ma szanse zatrzymać zniżkę w okolicy marcowego i kwietniowego dołka, jednak oznacza to, po pierwsze, duże prawdopodobień-stwo spadków w krótkim terminie, a po drugie, pozostawia co najwyżej na-dzieję na trend boczny (1300 ?1500 pkt.) w ujęciu średniookresowym. Choć możliwość spekulowania w tak szerokim paśmie wydaje się dość atrakcyjna, należy przypomnieć, że aktywni gracze największe straty ponoszą zwykle w trendach bocznych.
Kupuj: Jelfa
Mając w perspektywie możliwość spadków, trudno zdecydować się na jakiekol-wiek zakupy. Dlatego jeśli już podejmować takie ryzyko, należałoby się skupić na spółkach, które w sensie fundamentalnym są zdrowe. Jelfa niewątpliwie jest taką spółką: generuje dodatnie i wysokie przepływy gotówkowe z działalności operacyjnej, posiada znaczne zapasy wolnych środków obrotowych (gotówki) i należy do branży, która w stosunkowo niewielkim stopniu zależy o wahań ko-niunktury w gospodarce. Oczywiście wszystko to w krótkim terminie może nie mieć znaczenia na giełdzie. Myślę jednak, że jeśli nawet i ta spółka podda się globalnej presji rynku, spadek powinien być krótkookresowy i niezbyt dotkliwy. Przy ewentualnym powrocie koniunktury na parkiet, prawdopodobnie stanie się znów liderem.
Trzymaj: Pekao