Po okresie osłabienia, kiedy to WIG20 stracił około 5 pkt. od dzisiejszego maksimum, na rynku atmosfera znów się poprawiła, co dało w rezultacie ponowne zbliżenie się do 1340 pkt. Ewentualne wybicie powyżej tej wartości dałoby zapewne impuls do kolejnej fali zwyżkowej w dniu dzisiejszym, a jeśli to się nie uda otrzymamy sygnał potwierdzający dużą słabość rynku w obecnej chwili. Obroty przekroczyły 120 mln zł, więc biorąc pod uwagę, że przekroczyliśmy już połowę wzrostowej sesji nie są one zachwycające i zdają się potwierdzać hipotezę ruchu powrotnego w kierunku majowego dna przy 1363 pkt., ale trzeba pamiętać, iż ta wartość nie koniecznie musi zostać osiągnięta.
Nadal bardzo dobrze radzi sobie Pekao, które w największym stopniu wzięło na siebie ciężar dzisiejszego wzrostu WIG20. Bardzo cieszy jego dynamiczny wzrost w granicach 4% przy wyraźnie większych, niż przez dwa ostatnie dni, obrotach, a także przedostanie się powyżej połowy świecy z piątku. To trzeba traktować jako pozytywny sygnał, ale trzeba pamiętać o dającej się poprowadzić po szczytach z ostatnich trzech tygodni linii krótkoterminowego trendu spadkowego, przebiegającej obecnie przy 72 zł. Dopiero jej przebicie można potraktować jako sygnał powrotu na rynek tych walorów. Jednodniowy wzrost, choć robiący duże wrażenie, to chyba jednak trochę za mało, by dać wiarygodny sygnał kupna, tym bardziej, że nie jest on poparty na razie zachowaniem się oscylatorów.
Krzysztof Stępień
Analityk Parkietu