Obraz przedpołudniowej części sesji nie odbiega od tego, co obserwujemy od dwóch tygodni. Widać dużą słabość rynku, co przejawia się kolejnym spadkiem WIG20. Otworzył się on nieco poniżej piątkowego zamknięcia, potem podjął próbę wzrostu. Jednak trwała on około pół godziny i po osiągnięciu 1303 pkt. WIG20 zaczął zniżkować. Obecnie znajduje się na wysokości 1284 pkt., co oznacza spadek o 1,1%. Obroty wynoszą 50 mln zł, więc nie odbiegają znacząco od tego, co notowaliśmy w ostatnich dniach.
Widać więc z tego, że sytuacja jest bardzo nieciekawa. Indeks umacnia się poniżej 1300 pkt., a to może oznaczać tylko jedno ? kontynuację, a nawet przyspieszenie spadków.
Ich siłą napędową w dniu dzisiejszym są TP.S.A. oraz Elektrim zniżkujące po 1,5%, a także trzy spółki komputerowe: Computerland, Prokom i Softbank, tracące powyżej 3%. O około 4% spada Netia. To wpływa na dalsze pogłębienie negatywnego wizerunku poszczególnych walorów, które po przebiciu marcowych minimów nadal zniżkują.
W pierwszej godzinie notowań wyraźnie poprawił swoje notowania KGHM. Wzrósł on do 18,55 zł, co prawie idealnie wpisuje się w koncepcję ruchu powrotnego do przełamanego w piątek minimum.
Zagraniczne rynki pozostają dziś spokojne, niewiele zmieniając wartości indeksów. Zignorowana została informacja o obniżeniu przez niemiecki instytut badawczy HWWA prognozy wzrostu gospodarczego Niemiec na ten rok do 1,7% z poprzednich 2,3%. Na przyszły rok przewiduje on 2,2% wzrostu. Także kiloński ośrodek IfW zredukował do ?znacznie poniżej? 2% swoją prognozę wzrostu. To informacje niedobre nie tylko dla rynków kapitałowych, ale także dla naszej gospodarki, której Niemcy są głównym partnerem handlowym.