Po niskim otwarciu w okolicach wczorajszego minimum WIG20 zdołał odrobić część strat w dalszej części notowań. Jednak na poziomie 1270 pkt. widać już duże niezdecydowanie rynku, w którą stronę podążyć ? czy kontynuować marsz w górę, co pozwoliłoby zniwelować spadek z początku sesji, czy też uznać wczorajszą próbę zatrzymania spadków za zbyt słabą i tym samym nieudaną, by w tej chwili wywołać przynajmniej chwilowy wzrost.
Obroty wynoszą ponad 40 mln zł.
Pomimo spadku indeksu widać, że nie wszystkie największe spółki zachowują się zgodnie z nim. Nieznacznie zyskują na wartości Elektrim oraz PKN, wyraźniej rośnie Optimus. To już szósta z kolei wzrostowa sesja tej spółki, co wyróżnia ją zwłaszcza na tle całego rynku. Ważnym osiągnięciem byków było przełamanie we wtorek linii trendu spadkowego, łączącej szczyty z końca stycznia i początku maja b.r. Warto też zwrócić uwagę na utrzymujące się od wielu dni wysokie obroty, choć niepokojącym sygnałem jest ich spadek w dniu wczorajszym w porównaniu z poprzednią sesją. Po przebiciu się powyżej połowy czarnej świecy z początku czerwca najbliższym oporem pozostaje dołek z 16 maja na wysokości 46,30 zł.
Pod wpływem ogłoszenia przez niemieckiego producenta mikroprocesorów Infineon prognoz wyników na trzeci kwartał roku obrachunkowego, które wskazują na osiągnięcie straty wynoszącej 600 mln euro, a także w wyniku rozczarowania zakończeniem wtorkowych sesji na giełdach w USA i niskim notowaniom kontraktów na Nasdaq w dniu dzisiejszym, na rynkach europejskich panują spadki. DAX traci około 1,3%, tyle samo spada CAC, a o 0,6% FTSE. To nie pomaga w ociepleniu się atmosfery na naszej giełdzie.
Krzysztof Stępień