Początek dzisiejszej sesji zdeterminowany został wyczekiwaniem na decyzję RPP. Otwarcie na poziomie wtorkowego zakończenia notowań pokazało, że inwestorzy skupili się na problemach krajowych nie przywiązując specjalnej wagi do wczorajszych wydarzeń w USA. Nawet rynek terminowy nie dał zarobić, do południa różnica punktowa intraday na kontrakcie FW20U1 wynosiła 16 punktów.

RPP postanowiła obniżyć stopy o 150 punktów bazowych, co jednak nie było w stanie tchnąć optymizmu w giełdę na dłuższy czas. Krótki ruch w górę doprowadził jedynie do ponownego naruszenia poziomu 1300 pkt. na indeksie blue chips, ale to wszystko na co było stać rynek.

Taka sytuacja nie powinna specjalnie dziwić. Obecne krajowe problemy makroekonomiczne nie znikną tylko dlatego, że stopy spadną o 150 pkt. Większość ekonomistów zwracała uwagę, że ten ruch powinien był być wykonany wcześniej. W obecnej sytuacji uratowanie dynamiki wzrostu gospodarczego stanowić będzie niełatwe zadanie. Dzisiaj minister gospodarki po raz kolejny obniżył prognozę dynamiki PKB na bieżący rok, tym razem z 3,8% do 3%. Dla rynku istotne będzie to czego dowiemy się na konferencji prasowej o 16:00. RPP ustosunkuje się do bieżącej sytuacji gospodarczej i wyjaśni podjętą decyzję. Wieczorem dowiemy się również co postanowił Fed. Wszystko to sprawia, że jutro możemy oczekiwać ciekawej sesji, rynek zdyskontuje nowe informacje.

Patryk Chycki

DOM MAKLERSKI BSK S.A.