Mijający tydzień przyniósł poprawę technicznego obrazu WIG. Decydujące znaczenie miała czwartkowa sesja, podczas której indeks spadł minimalnie poniżej ważnego wsparcia na poziomie dołka z 14 marca (13 849). Do tej pory, w ciągu trwającej od ponad roku bessy, spadek poniżej wsparcia był odczytywany przez rynek jako negatywny sygnał, co powodowało jego dalsze obsuwanie się. Tym razem było inaczej. Rynek nie przestraszył się spadku poniżej wsparcia i dosłownie w następnej minucie indeks powrócił nad przekroczoną barierę. W ten sposób powstała pozytywna formacja naruszenia wsparcia, do której idealnie pasuje czwartkowy młot. Piątkowy spadek nie spowodował większych zmian. Anulowanie pozytywnych sygnałów nastąpiłoby dopiero w przypadku znacznego przekroczenia czwartkowego dołka.
Interesująco wygląda RSI, liczony według wartości najniższych (a nie zamknięcia). Wskaźnik ten, w przeciwieństwie do WIG, znalazł się w czwartek znacznie powyżej marcowego dołka, co w razie wzrostu indeksu powinno spowodować powstanie pozytywnych dywergencji. W najbliższej przyszłości bardziej prawdopodobny jest wzrost indeksu. Czwartkowy dołek wprawdzie nie musi być ?twardym dnem? bessy. Znacznie wzrosły jednak szanse na zakończenie trendu spadkowego w stosunkowo niedalekiej przyszłości i na poziomie zbliżonym do obecnego.
Marcin Lachowski
Wydział Doradztwa Inwestycyjnego BM BGŻ SA