Wszyscy wiedzą, że jest już blisko, ale również wszyscy chcą mieć wyraźny sygnał o jego nadejściu. Mowa o dołku, który poprzedzi silne odbicie. Tym sygnałem ma być panika inwestorów. Uważam, że tym razem rynek może zaskoczyć jego uczestników, gdyż paniki może wcale nie być. Na razie mamy ogromny strach o to czy zamykać już krótkie pozycje lub otwierać spekulacyjne długie. A czy będzie odbicie? Uważam, że interpretacja wykresów przedstawiona przeze mnie poniżej, daje do niego podstawy.
Na 5 ? minutowym wykresie kontraktów terminowych na indeks WIG 20 widoczne jest odbicie w końcowej fazie wczorajszej sesji od dolnych linii kanału trendowego i klina zniżkującego (wykres1). Sam klin w takiej formie zapowiada wzrost. Uważam, że najlepszym momentem na zajęcie ewentualnej długiej pozycji i tym samym uczestniczenie w odbiciu, będzie przełamanie linii trendu (jednocześnie górne ograniczenie formacji), która teraz znajduje się na wysokości 1212 pkt. Uważam, że linia ta zostanie zaatakowana już na otwarciu notowań. Kolejne opory to 1231, 1245 i 1290 pkt. Zwracam uwagę na barierę w okolicach 1245 pkt., gdyż wcześniej poziom ten przez 3 kolejne dni stanowił ważne wsparcie, a jednocześnie w tych okolicach przebiega górna linia kanału trendowego.
Na wykresie 60 ? minutowym podobne sygnały (wykres2). Chodzi przede wszystkim o pozytywny test dolnej linii kanału. Uważam, że teraz nastąpi odbicie, a opory wyznaczane są przez dwie linia trendu, średnią kroczącą z 15 sesji, a następnie odległe górne ograniczenie kanału (obecnie 1300 pkt.).
Instrument bazowy kontraktów wygląda źle, szczególnie w długoterminowym ujęciu (wykres3). Mam na myśli przełamanie linii trendu zaczepionej o dołki z 1995 i 1998 roku. Przełamanie jest na razie niewielkie i należy poczekać na dalsze zachowanie indeksu (te kilka punktów warto odczekać, zmniejszając tym samym ryzyko zamknięcia lub otworzenia niewłaściwej pozycji). Otwiera jednak ono indeksowi drogę w średnim terminie do spadku do poziomu dna z końca 1998 roku (980 pkt.).
W krótszym terminie wahania WIG ? u 20 można próbować ująć w ramy klina zniżkującego (wykres4). Wczoraj indeks dotarł właśnie do jego dolnego ograniczenia. Warto zauważyć, że spadki obywają się przy stabilnym poziomie wolumenu obrotu. Jak duże może być odbicie? Sądzę, że jego rozmiary będą małe (do 1250, może do 1300 pkt.), ale za to będzie miało dużą dynamikę. Warto zastanowić się co potem. Krótka stabilizacja i dalsze spadki? Chyba tak, tylko w końcu jaka cena zostanie uznana za atrakcyjną na przykład w przypadku Agory, Netii, Softbanku, BRE czy TP S.A.? Cóż, jeśli chodzi o zyski przedsiębiorstw jesteśmy bardziej wybredni od amerykańskich inwestorów. A może oni są za mało surowi?...