Wczorajsza sesja na rynku terminowym ujawniła dużą siłę byków. Przez większą część sesji bronili oni skutecznie psychologicznej bariery 1 200 punktów ( mimo nawet kilku zejść poniżej tego poziomu, nie widać było paniki wśród posiadaczy długich pozycji). Zdenerwowania nie wywołało także zejście indeksu WIG20 poniżej 1200 pkt, który zakończył notowania na poziomie 1 194 pkt. Na zakończenie sesji kurs kontraktów wyniósł 1 207 punktów przy wolumenie obrotów 18 223 sztuk. Następstwem takiej sytuacji było ukształtowanie się bazy na poziomie +13 punktów (wzrost bazy w porównaniu z poprzednią sesją wyniósł aż 22 punkty). Jednak za wcześnie jest stwierdzić, by zaobserwowana od kilku sesji silna dywergencja bazy i kursu kontraktów mogła oznaczać zakończenie tendencji spadkowej. Optymizm strony popytowej mógł wynikać także z faktu, iż w dniu wczorajszym nie było sesji w USA, co ograniczało ryzyko zajmowania pozycji z środy na czwartek. Pomimo licznych dywergencji na wskaźnikach trudno doszukiwać się jak na razie jednoznacznych sygnałów zajmowania długich pozycji. Jednak przebieg wczorajszej sesji karze sądzić, że dzisiejsze notowania rozpoczną się od wzrostów kontraktów. Jednak oporów przed wzrostami po drodze będzie bardzo dużo ? pierwszy na 1 220 pkt., następny to przedział 1 238 ? 1 240 gdzie przebiega dolna linia kanału spadkowego oraz średnia 5-sesyjna. Należy jednak pamiętać, że ewentualne słabe otwarcie rynku kasowego może doprowadzić do wzrostu pesymizmu, czego potwierdzeniem byłaby szybka deprecjacja dodatniej bazy i silny spadek kontraktów.