Pierwszy raz od trzech dni WIG20 przekroczył poziom poprzedniego zamknięcia. To głównie zasługa akcji TP.S.A., które systematycznie odrabiają straty i to przy akompaniamencie bardzo wysokich obrotów. W tej chwili ten walor przekroczył cenę 16 zł, a wolumen 1,5 mln sztuk.
Uwagę też zwraca największy od dnia debiutu wolumen obrotu na akcjach MCI. Jest on już bliski 0,5 mln sztuk. Kurs bardzo silnie odreagowuje spadki, rosnąc o niecałe 15%.
Pojawiające się w przypadku coraz większej liczby spółek bardzo wysokie obroty są w tej chwili najciekawszym sygnałem z rynku. Przebieg kolejnych sesji w połączeniu z tym faktem może pozwolić na wysunięcie bardziej konkretnych wniosków dotyczących koniunktury na rynku w najbliższych dniach.
Poza tym trudno powiedzieć, by dzisiejsza sesja w jakikolwiek sposób skłaniała do zmiany oceny sytuacji na parkiecie. Nie jest wykluczone, że stanie się ona przyczynkiem do wyraźniejszego odreagowania spadków, ale w zasadzie każdy ruch wzrostowy w obszarze do 1260 pkt. nie wprowadzi nowych elementów. Można być zadowolonym z zachowania niektórych dużych walorów. Tu głównie warto wspomnieć o PKN, KGHM, które w ostatnich dniach pozostawały silne. Duże szanse na obronę czerwcowego minimum ma Elektrim, na wysokim poziomie utrzymują się notowania Pekao. Ale to wciąż za mało, by myśleć o trwalszych wzrostach.
Ocenę sytuacji na rynku utrudnia także zupełny brak korelacji z rynkami zagranicznymi. Dziś pod wpływem niskich notowań kontraktów na indeksy z USA mamy spadki w przedziale 0,5-1%, ale nasza giełda to ignoruje.