Po okresie konsolidacji w strefie 1200-1204 pkt. WIG20 podjął próbę wybicia w górę, co w razie sukcesu powinno przynieść wyraźne pogłębienie wzrostu. Biorąc pod uwagę, że poprzedzająca stabilizację fala wzrostowa miała 12 pkt. można się spodziewać wzrostu w okolice 1216 pkt.
Obroty są większe, niż wczoraj o tej porze i wynoszą ponad 120 mln zł. Duża w tym zasługa akcji TP.S.A., których obróciło się już 1,1 mln sztuk.
Wydarzenia na rynku akcji pozostają dziś w cieniu rynku walutowego. Mamy tu dziś do czynienia z bezprecedensową deprecjacją naszej waluty, która wobec dolara straciła tylko jednego dnia 13 gr. W tym kontekście jak najbardziej zrozumiałe stają się wzrosty akcji KGHM, którego zyski w znacznym stopniu są uzależnione od ceny złotego. Obecna tendencja zważywszy duży udział eksportu w ogólnej sprzedaży jest bardzo korzystna i powinna przyczynić się do poprawy wyników spółki w drugim półroczu.
Potwierdza się, że brak jest prawie zupełnie w ostatnich tygodniach korelacji naszego parkietu z giełdami światowymi. Dziś od rana trwa tam wyraźna przecena, wynosząca w przypadku głównych rynków europejskich około 1,5%. To z jednej strony wpływ dużego spadku Nasdaqa z dnia wczorajszego i słabych notowań kontraktów, które zapowiadają dalsze spadki przynajmniej w początkowej fazie notowań. Kluczowe dla przebiegu sesji mogą się okazać dane o stanie amerykańskiego rynku pracy. Oczekiwany jest wzrost stopy bezrobocia w czerwcu z 4,4% w maju do 4,6% i spadek nowych miejsc pracy w sektorze pozarolniczym o 44.000. Jeśli dane będą lepsze od spodziewanych, a jest taka szansa po ostatnich danych na temat poziomu wytwórczości przemysłowej, to możliwa jest poprawa nastrojów.
Krzysztof Stępień