W drugiej godzinie notowań nadal dominują spadki. W przypadku WIG20 mamy do czynienia z ponownym zejściem w kierunku dzisiejszego minimum z samego początku sesji, które oznaczało zakrycie całej piątkowej świecy. To bardzo nieciekawy sygnał, który można by wiązać z przebiegiem piątkowych sesji w USA, gdyby nie fakt, że TechWIG traci nieporównywalnie mniej. Jego zniżka nie przekroczyła jeszcze połowy ostatniej świecy, więc tu powodów do niepokoju na razie nie ma. To można uznać za pewien paradoks, bo zazwyczaj spadki w USA bardziej przekładały się na zniżki walorów wchodzących w skład TechWIG.
Przyglądając się strukturze dzisiejszych spadków widać wyraźnie, że w dużej mierze przyczyniają się do niego akcje PKN, które tracą około 5%. To oznacza przekroczenie poziomu marcowych minimów i może nieco dziwić, jeśli wziąć pod uwagę fakt, że PKN na tle rynku dobrze znosił ostatnią falę spadków. Trzeba powiedzieć, iż każde zamknięcie poniżej 17,10 zł będzie bardzo niepokojącym znakiem dla rynku, a dla samej spółki może to oznaczać przyspieszenie spadków.
Za to nadal bardzo ładnie na tle innych walorów wypada KGHM. Zważywszy, że w ostatnich dniach znacznie wzrosły jego akcje dzisiejszy spadek w granicach 2% można uznać za kosmetyczny.
Nadal bardzo niesprzyjająca atmosfera panuje na głównych europejskich giełdach. Kontynuują one złą passę z końca ubiegłego tygodnia i zniżkują po około 1%. Kontrakty na Nasdaq tracą około 7 pkt., a na S&P zyskują ponad 1 pkt., więc na razie nie ma tu jednoznacznej tendencji. W związku z tym można liczyć na poprawę notowań w Europie w części popołudniowej.
Krzysztof Stępień