Najwyraźniej utworzona w końcu ubiegłego tygodnia formacja gwiazdy porannej była zbyt ewidentna, by stać się podstawą do dalszych wzrostów. Czy jednak przebieg poniedziałkowej sesji ostatecznie zanegował jej znaczenie? Odpowiedź na to pytanie nastręcza wiele problemów, bo i sygnały, które otrzymaliśmy nie są jednoznaczne. Choć na zamknięciu indeks nie przekroczył połowy poprzedniej świecy, to w ciągu dnia testował jej dolną połówkę. Z zadowoleniem trzeba przyjąć spadek obrotów, ale też nie należy przeceniać znaczenia tego faktu. W sumie wydaje się, iż gwiazda poranna nadal będzie oddziaływać na rynek, a ostatecznie straci aktualność po przebiciu przez TechWIG poziomu 693 pkt. Będzie to równoznaczne z rozpoczęciem kolejnej fali spadkowej i wybiciem z kanału spadkowego, którym da się objąć notowania od marca ub.r.
Duża niepewność dotycząca obecnej sytuacji indeksu każe nadal pozostawać poza rynkiem, gdyż wypełnienie zasięgu spadków wynikających z realizacji formacji trójkąta i pozytywne dywergencje ze strony Ultimate to zbyt mało, by zmienić o nim negatywne zdanie. W wypadku utrzymania znaczenia gwiazdy porannej i kontynuacji wzrostowej korekty może ona sięgnąć 758 pkt., gdzie znajdują się czerwcowy dołek oraz linia krótkoterminowego trendu spadkowego, prowadzona po szczytach z końca maja i drugiej połowy czerwca. Każdy wzrost powyżej tej wartości będzie stanowił istotną przesłankę o wzmocnieniu się rynku.
Krzysztof Stępień
Analityk PARKIETU