Przedpołudniowa część sesji upływa pod znakiem korekty czwartkowego wzrostu. Nie można powiedzieć, by wyrządziła ona na razie wiele szkód w obrazie rynku, choć jej głębokość przekroczyła połowę ostatniej świecy. WIG20 po otwarciu w granicach 1219 pkt. prawie natychmiast zaczął zniżkować i osiągnął 1188 pkt. Na tej wysokości widać wyraźne ożywienie, które doprowadziło do odrobienia części strat. WIG20 ma teraz 1195 pkt.
Warto zwrócić uwagę na utrzymujące się na wysokim poziomie obroty, które już przekroczyły 90 mln zł. To wskazuje, że korekta może mieć tylko krótkotrwały charakter i w dalszej fazie notowań będziemy mieli do czynienia z powrotem w okolice wczorajszych maksimów.
Widać coraz wyraźniejsze rozwarstwienie spółek z WIG20 na te, które liderują wzrostom i najmniej tracą podczas zniżek oraz te, które w momencie gdy rynek rośnie ciągną się w ogonie, a przewodzą zniżkom. Do tej drugiej grupy zaliczyć należy Elektrim, który nie może się pozbierać po silnej przecenie. Co prawda wczoraj znacznie wzrósł, ale były walory lepiej się zachowujące. Dziś w pewnym momencie spadł znów poniżej 19 zł, choć obecnie jego notowania się poprawiły i kurs wynosi 19,15 zł.
W przypadku tej spółki największą barierą dla wzrostów jest połowa czwartkowej świecy przy 21,20 zł, ale wczoraj było widać duże kłopoty na wysokości podstawy tej świecy przy 20,20 zł, wyznaczającej najbliższy opór.
Na zagranicznych rynkach mamy dziś uspokojenie nastrojów. Kontrakty na amerykańskie indeksy tracą niewiele, tak samo, jak główne indeksy w Europie. Londyn zniżkuje o 0,5%, Frankfurt o 0,2%, a Paryż pozostaje blisko wczorajszego zamknięcia.