Nadal trudno jednoznacznie wypowiedzieć się o obecnej kondycji rynku z tego powodu, że od kilku dni kolejnym sesjom brakuje jakiegoś elementu, stawiającego kropkę nad ?i?. A to wzrost był silny i przy dużych obrotach, ale nie przebił żadnego ważnego oporu, potem brakowało sygnału kupna ze strony MACD i wreszcie kiedy wczoraj została przełamana krótkoterminowa linia trendu spadkowego obroty były niewystarczająco wysokie. Dlatego też od strony technicznej nadal występuje sporo wątpliwości, które tworzą element niepewności, ale też suma sygnałów z ostatnich kilku sesji składa się na coraz bardziej pozytywny obraz rynku.
Podsumujmy je. Najpierw pojawiły się dywergencje, potem została utworzona formacja gwiazdy porannej, następnie otrzymaliśmy sygnał kupna od MACD i została przełamana krótkoterminowa linia trendu spadkowego. Ta sekwencja zdarzeń jest najbardziej widoczna na indeksie TechWIG, który można traktować jako wyznacznik zachowania innych indeksów.
Na nim spadek z początku dzisiejszej sesji, bez wątpienia stymulowany również poniedziałkowymi wydarzeniami na amerykańskich rynkach, można określić mianem ruchu powrotnego do przełamanej wczoraj linii trendu. Dodatkowe wsparcie zabezpieczają też zamknięcia dwóch wysokich białych korpusów z lipca przy 725 pkt. I tutaj też zatrzymała się zniżka.
WIG20 niedźwiedzie sprowadziły do poziomu 1203 pkt., gdzie na wykresie minutowym można odnaleźć przełamaną wczoraj linię szyi formacji odwróconej głowy z ramionami. Tak więc na razie nie ma powodów do niepokoju.
Krzysztof Stępień