Na czwartkowej sesji indeks WIG spadł tylko minimalnie w porównaniu z poprzednim zamknięciem. Ważniejsze jest jednak to, że niemal przez cały czas trwania notowań wzrastał. Dzień rozpoczął na wysokości 13 380 pkt., by następnie lekko spaść i potem rosnąć aż do maksimum na poziomie 13 430 pkt. Tak więc krótkoterminowym (dziennym) wsparciem pozostaje poziom zamknięcia luki hossy (13 212 pkt.) formacji gwiazdy porannej. Oporów jest bardzo dużo, w tym przede wszystkim poziom 14 000 pkt. i kolejny, najważniejszy, przy przełamanej miesiąc temu linii długoterminowego trendu rosnącego (obecnie powyżej 14 500 pkt.). Na razie indeks ma kłopot z wydostaniem się ponad średnią kroczącą z 15 sesji. Wskaźniki techniczne, po tym jak dały sygnały kupna, lekko się stabilizują, nie zmieniając wymowy swoich wskazań. Niestety, może okazać się, że wejdziemy w fazę trendu horyzontalnego. Trudno rozstrzygnąć, czy będzie to oczekiwana akumulacja, czy tylko przerwa w trendzie spadkowym.

Można próbować dopatrzyć się na wykresie małej formacji odwróconej głowy z ramionami. Lewe ramię powstało 5 lipca, głowa cztery sesje później, a prawe zostało (?) utworzone dzisiaj. Niestety, oczekiwania co do formacji psuje trochę sekwencja wolumenu, który był wysoki szczególnie w chwili kształtowania głowy.

Dominik Staroń

Analityk